Portret uśmiechniętej kobiety w okularach.

Na leczenie

0 zł  z 25 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Kasia Węgrzynek - awatar

Kasia Węgrzynek

Organizator zbiórki

Szanowni Państwo


Zwraca się z prośbą o wsparcie finansowe.


Prośbę swoją motywuję tym, iż jestem osobą niepełnosprawną.

Moja niepełnosprawność wymaga dużego nakładu finansowego na leki jak i rehabilitację i turnusy rehabilitacyjne.

Prywatne wizyty u lekarzy pochłaniają mój cały budżet.

Dysfagia, postępujące zaburzenia neurologiczne- podejrzenie rdzeniowego zaniku mięśni, kacheksja, stan po wymianie PEJ, neurogenne zaburzenia opróżniania żołądka, PEG, stan po założeniu cystotomii nadłonowej, neurogenne zaburzenia oddychania.

Jestem przedszkolanką, lecz obecnie mój stan zdrowia nie pozwala mi wykonywać pracy, którą tak bardzo kocham. Choroba przez kilkanaście lat wyniszczyła mój organizm, ale nie złamała mojego ducha. Przede mną jeszcze całe życie, nie zamierzam się poddawać!

Wszystko zaczęło się, gdy miałam 18 lat. To wtedy pojawiły się pierwsze problemy z pęcherzem. Ciężko mi zliczyć, jak wiele wizyt lekarskich odbyłam. Z czasem lista moich dolegliwości zaczęła się powiększać. W końcu pojawiły się trudności z chodzeniem, postępujący niedowład kończyn oraz zaburzenia równowagi.

Obecnie poruszam się na wózku inwalidzkim. Żywię się do jelitowo przez PEGA oraz przeszłam zabieg założenia cystotomii. Jestem pod opieką wielu specjalistów: neurologa, urologa, kardiologa, endokrynologa, okulisty, hematolog i chirurga. Część z wizyt odbywam prywatnie, co generuje spore koszty. Miesięcznie to ok 25 tysięcy.  

Wielu lekarzy zalecało mi wykonanie badania genetycznego, aby móc zdiagnozować chorobę. Wciąż oczekuję na wyniki… Mój stan zdrowia wciąż się pogarsza, a ja do dziś nie wiem, co jest tego przyczyną! Wynik badania jest konieczny do podjęcia dalszych działań.

Jedyna możliwość na poprawę mojej sprawności to stała rehabilitacja. Jest to jednak ogromny wydatek. Same leki, środki i sprzęty medyczne pochłaniają sporą część budżetu domowego… Nie tracę jednak wiary. Lekarze i fizjoterapeuci są zgodni – dzięki ciężkiej pracy i motywacji, będę mogła ponownie stanąć na nogi.

A motywacji mi nie brakuje! Największą siłą napędową jest moja ukochana Julka. To ona każdego dnia daje mi siłę do walki i przypomina mi, że warto żyć! Z całego serca proszę Was o wsparcie. Każda wpłata to dla mnie iskierka nadziei!

0 zł  z 25 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Kasia Węgrzynek - awatar

Kasia Węgrzynek

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 0

Heart iconDokonaj pierwszej wpłaty

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail