Dzień dobry, mam na imię Dorota i jestem właścicielką mojego ukochanego pupila Benka, który ma 8 miesięcy. Był to bardzo żwawy kot, chętnie się bawił, czerpał radość z życia, jednak zachorował na panleukopenie, jest to wysoce zakaźliwa choroba wirusowa przebiegająca z ostrym zapaleniem jelita.
Początkowo zaobserwowałam u Benka silną apatię i brak ruchu. Szybko pojawiły się wymioty o żółtym zabarwieniu, biegunka i brak apetytu.
Po pierwszej wizycie u weterynarza dowiedziałam się, że Benek może mieć zapalenie dziąseł i biegunkę. Dostał około 20 zastrzyków. Jego stan się trochę poprawił. Jednak dzień później po skończonej serii zastrzyków, Benek znów stał się apatyczny, nie chciał jeść, ani pić, wystąpiły wymioty i biegunka.
Pojechałam następnego dnia do pani weterynarz i okazało się że wynik badania na panleukopenie okazał się pozytywny. Benka podłączono do kroplówki, gdyż od 3 dni nic nie jadł, podano mu surowicę, parę zastrzyków i wypisano. Następnego dnia również dostał kroplówkę i zastrzyki, ale dalej nie chciał nic jeść. Pani weterynarz powiedziała że jest szansa na wyzdrowienie bo ma dużą odporność, jednak parę godzin później pani weterynarz zadzwoniła i powiedziała że jego stan jest krytyczny, żebym przygotowała się na najgorsze, czyli na uśpienie mojego ukochanego pupila.
Moje serce pękło na pół po tych informacjach, a łzy zaczęły płynąć po policzkach.
Tak wyglada po paru dniach choroby ⬆️
Niejeden człowiek uważa swojego ukochanego pupila za członka rodziny. Proszę o pomoc w uratowaniu Benka. Zostało mu co najwyżej parę dni życia, a jest taki młody 😭... Leczenie kosztuje, a środki powoli się kończą. Każda złotówka ma znaczenie. Będę wdzięczna za okazaną pomoc.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!