Marcin Gąsiorek
Rodzeństwo ❤️



Zmarł nagle Wojciech Mierzejewski. Osierocił dwójkę dzieci. My - przyjaciele rodziny - założyliśmy tę zbiórkę, żeby pomóc Asi, żonie Wojtka, przed którą stoi olbrzymie wyzwanie - samotnie wychować Ulę i Radosława. Chcemy, żeby w tej trudnej drodze, która ją teraz czeka mogła poświęcic czas dzieciom, nie martwiąc się o bezpieczeństwo finansowe.
Poświęć proszę chwilę na przeczytanie tekstu poniżej a sam/sama zrozumiesz, że Nasza pomoc jest niezbędna. Wojtek był troskliwym, empatycznym człowiekiem z serduchem we właściwym miejscu. Zawsze pomocny i wyczulony na cudze krzywdy. Biorąc ślub z Asią poprosił gosci o kupno zabawek do Domu Dziecka i przyrządów do rysowania zamiast napychania kopert pieniędzmi. Angażował się we wszystkie akcje charytatywne jakie mu wpadły w rękę, czy to szlachetna paczka czy schronisko dla zwierząt któremu grozi upadłość. Był znany z tego, że zawsze pomoże czy to chodziło o przewiezienie mebli czy rozmowę o problemach drugiej osoby po wsparcie materialne najbardziej potrzebujących. Nawet mając własne problemy, martwił się kłopotami przyjaciół czy pracowników próbując im pomóc.

Wojtuś był najbardziej rodzinnym gościem jakiego znałem. Córeczki nie odstępował na krok powodując co chwilę uśmiech na jej twarzy - a ta dziewczynka potrafi się pięknie uśmiechać. Troszkę czasu upłynie zanim beztrosko wybuchnie śmiechem w przypływie pozytywnych emocji ale te dni nadejdą - uśmiech i pozytywne nastawienie ma we krwi.
Wojtek w ostatnich miesiącach musiał podjąć walkę o byt Rodziny i spokojny sen córeczki i świeżo urodzonego synka. Rodzinna firma Wojtka od jakiegoś czasu miała się gorzej. Mając na uwadze nie tylko dobro swojej Rodziny ale również dobro Rodzin swoich pracowników Wojtek podjął próbę ratowania interesu. Od czerwca zeszłego roku walczył z dużym zadłużeniem, sprzedając swoje dobra, zapożyczając się gdzie się tylko da, robił wszystko żeby móc zapewnić swoim pracownikom pracę i ciągłość wypłat. Mimo problemów finansowych firmy żaden pracownik nie opuścił Wojtka a wspólnymi siłami starali się odzyskać stabilna pozycje Firmy.
W dniu 30.01.2024 pożegnaliśmy naszego przyjaciela Wojtka Mierzejewskiego. Cudownego człowieka, Ojca, Męża, Syna I Brata. Opatrzność losu zabrała go nam nagle a żal po jego stracie będziemy czuć jeszcze bardzo długo.
Z całego serca proszę Was o wsparcie Rodziny Wojtka. Jestem pewien, że gdyby sytuacja była odwrotna to Wojtek nie zostawiłby Naszych bliskich bez opieki i wsparcia.
W imieniu Rodziny Wojtka
Dziękujemy Wam za każdy datek❤️

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!