Dzisiaj miał miejsce okropny wypadek mój kotek wypadł przez balkon z 2 piętra... pojechałam z nim od razu do weterynarza miał robione szczegółowe badania, okazało się że złamał kość miedniczo-udową i potrzebna jest pilna operacja.
Inną opcją jest eutanazja, która nie wchodzi w grę!
Jestem strasznie do niego przywiązana bo Oluś jest ze mną od jego pierwszych dni, sama osobiście odbierałam poród przez co ta sytuacja jest dla mnie jeszcze trudniejsza poza tym złamaniem jest zdrowym i radosnym kotkiem i nie wyobrażam sobie tego mu zabrać.
Zgodziłam się na operacje z ratami bo sama nie jestem w stanie jej opłacić.. Każda złotówka się dla mnie liczy i mam ogromną nadzieje, że się uda uzbierać chociaż część.
Rokowania dla niego po operacji są bardzo dobre, tylko jako mały kotek nie jest w stanie przeżyć bez niej. 🥺🥺
Myślę że większość wie jak to jest kochać swojego pupila i stawiać go ponad siebie dlatego będę wdzięczna z całego serca za każdą wpłatę i udostępnienie zbiórki. Z góry bardzo dziękuję 🩷 🫂
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!