Zbiórka Historia o 3 życiach Szymona - zdjęcie główne

Historia o 3 życiach Szymona

18 474 zł  z 25 000 zł (Cel)
Wpłaciło 285 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Karolina Knach - awatar

Karolina Knach

Organizator zbiórki

Poznajcie historię Szymona Knach, naszego kolegi i przyjaciela, któremu bezsensowny, nieprawdopodobny wręcz wypadek odebrał całe dotychczasowe życie. W 2009 roku wskutek pobicia i następujących po nim wydarzeń Szymon doznał uszkodzenia mózgu. Miał wtedy 24 lata. Stracił kontakt ze światem, zapadł w 3-letnią śpiączkę, z której wybudził się w 2013 roku. Od tamtej pory Szymon wraz z rodzicami nieustannie walczy, by odzyskać sprawność. 

Utworzyliśmy tę zbiórkę, aby zebrać pieniądze na roczną rehabilitację Szymona. Dzięki intensywnym ćwiczeniom, leczeniu, turnusom rehabilitacyjnym i specjalistycznym konsultacjom istnieje szansa odzyskania przez Szymona zdrowia i pełnej sprawności, pozwalającym na samodzielne funkcjonowanie. Obecnie Szymon jest w 100% zależny od innych. Chcemy to zmienić. Pragniemy, by Szymon wrócił do nas, do świata. By zaczął chodzić i mówić, by był sprawny i szczęśliwy jak kiedyś. 

Oto pełna historia Szymona, historia życia podzielonego na 3 części.

Życie pierwsze

To była zwykła środa, 30. września 2009 roku. Tego dnia rano Szymon jak co dzień udał się do pracy w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lipnie. Odbywał tam staż, choć jako świeżo upieczony ratownik medyczny rozglądał się za pracą na pogotowiu. Zawsze miał w sobie potrzebę pomagania innym, kochał sport i aktywny styl życia. Łącząc obie te pasje - pomoc i sport - w 2005 roku ukończył także kurs ratownika WOPR. 

Po południu tamtego dnia umówił się z kolegami na piłkę nożną. Wracając po meczu spotkali grupę chłopaków. 

Od tej chwili zdarzenia toczą się błyskawicznie. 

Wymiana zdań, głupia sprzeczka, szamotanina. Szymon otrzymuje cios, po którym upada, uderzając głową o krawędź chodnika. Traci przytomność. W tej jednej sekundzie zaczyna się historia, w którą trudno uwierzyć. Sprawny, zdrowy, 24-letni chłopak, pełen życia i planów na przyszłość, zostaje przewieziony do szpitala nieprzytomny, w stanie krytycznym. 

W tym miejscu rozpoczyna się drugie życie Szymona. Po pierwszym, fantastycznie zwyczajnym i szczęśliwym życiu, nie ma już śladu.

Życie drugie

Po przewiezieniu karetką do szpitala nadal nieprzytomnemu Szymonowi natychmiast wykonano tomograf głowy oraz intubację, a następnie pilnie przetransportowano do oddalonego o 30 km specjalistycznego szpitala we Włocławku. Tam w trybie natychmiastowym dokonano pierwszej operacji głowy. Rodzice usłyszeli: “Państwa syn ma 3% szans na przeżycie”. Jeszcze rano - zdrowy, sprawny, wysportowany chłopak. Wieczorem już nie ma z Szymonem żadnego kontaktu - zapada w trwającą 3 lata śpiączkę. 

Po około 2 tygodniach od operacji Szymon trafił na oddział neurochirurgii. Tam zaczęły się powikłania pooperacyjne: wodogłowie, wodniaki, zapalenie opon mózgowych, obustronne zapalenie płuc. W wyniku tych komplikacji doszło do dramatycznego pogorszenia stanu Szymona. Diagnoza: uszkodzenie pnia mózgu i mózgowia. 

Co czuje matka?

Żadne słowa nie są w stanie opisać szoku i bólu rodziców, którzy rano widzą syna zwyczajnie wychodzącego do pracy, a wieczorem stoją nad jego szpitalnym łóżkiem na oddziale ratunkowym. Pierwsze tygodnie po wypadku to był horror dla rodziców i bliskich Szymona. Nieludzki strach o jego życie, doby czuwania nad łóżkiem i rozmowy z lekarzami, którzy nie pozostawiali złudzeń. My, przyjaciele i znajomi Szymka nie mogliśmy uwierzyć w to, co się wydarzyło. Nikt nie zdawał sobie nie jeszcze wówczas sprawy, jak długa i trudna będzie walka o życie Szymona. 

Druga operacja głowy - założenie zastawki - miała polepszyć bardzo ciężki stan Szymona, który był na krawędzi życia i śmierci. Na oznaki powrotu do zdrowia po operacji najbliżsi czekali przez 6 miesięcy. Poprawy niestety nie było. 

Wtedy Szymon, decyzją rodziców, został przewieziony do Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy. Tam, na oddziale rehabilitacji przez kolejne miesiące toczyła się walka o jego życie.

Po 9 miesiącach spędzonych w szpitalach Szymon w śpiączce, z porażeniem czterokończynowym, został wypisany do domu. Założono mu PEG umożliwiający podawanie jedzenia prosto do jamy brzusznej oraz cewnik. W rok po wypadku pojawiły się kolejne komplikacje - padaczka, z napadami trwającymi od 2 do 3 godzin a także związane z nią powikłania. Obecnie Szymon jest leczony na padaczkę u profesora Zdzisława Maciejek z Bydgoszczy.

Przez ponad 3 lata od wypadku życie Szymona nie różniło się od życia rośliny. Pogrążony w śpiączce, całkowicie zależny od innych, bez kontaktu ze światem. Był to bardzo ciężki czas dla życia rodziny. Szymon wymagał pełnej, 24 godzinnej opieki, którą zapewniali mu rodzice i starszy brat. Przyjaciele Szymona oraz mieszkańcy rodzinnego Lipna również wspierali go w tamtym czasie. Szymek był bardzo lubiany, miał dziewczynę, wielu znajomych i kolegów. Zorganizowano szereg akcji charytatywnych, m.in. turniej ratowników WOPR, występy i zbiórkę pieniędzy w Publicznym Gimnazjum nr 1 czy zbieranie nakrętek organizowane przez Urząd Miasta i PUK. 

Dochód z nich bardzo wspomógł Szymona, zapewniając mu m.in. wyjazd na rehabilitację do specjalistycznego ośrodka oraz pokrycie części kosztów stałego leczenia. Rodzina przez cały czas poszukiwała informacji, specjalistów i miejsc, które umożliwiłyby Szymonowi powrót do zdrowia i sprawności. W 2013 roku bliscy zawieźli Szymona na konsultację do profesora Marka Harat, neurochirurga. Profesor zaproponował założenie zastawki w głowie, z którą Szymek miał szansę wybudzić się ze śpiączki. Operacja się udała - po ciężkiej walce i latach oczekiwania Szymon obudził się. 

Życie trzecie

Po wybudzeniu ze śpiączki stan Szymona nadal był wegetatywny. Nie poruszał rękami ani nogami, nie rozumiał i nie wykonywał żadnych poleceń. Nie było także wiadomo, co z jego psychiką zamkniętą w uszkodzonym mózgu. 

Obecnie Szymon jest poddawany wyczerpującej, trwającej już kilka lat rehabilitacji, która ma przywrócić jego sprawność. Cztery razy w tygodniu wraz z dwoma rehabilitantami wykonuje ćwiczenia fizyczne, a także - pod opieką logopedy - na nowo uczy się mówić. Rodzina Szymona również uczestniczy w rehabilitowaniu poprzez tłumaczenie i objaśnianie mu codziennych czynności. 

Tuż po przebudzeniu ze śpiączki nie było wiadomo, czy świadomość Szymona powróciła, jednak obecnie widać jej oznaki - Szymek rozumie część poleceń i kiwa głową w odpowiedzi na niektóre pytania. Potrafi również ruszać rękami i nogami, przy czym z powodu nieodwracalnych zmian w mózgu jego prawa strona ciała jest mniej sprawna.

Szymon codziennie jest pionizowany i na nowo, przy chodziku i z pomocą rehabilitantów, uczy się chodzić. Rehabilitacja i ćwiczenia są bardzo wyczerpujące, jednak Szymon ma wielką wolę walki. On i jego rodzice nie poddają się. Wierzą i wiedzą, że dzięki temu stopniowo, małymi kroczkami, będzie powracać jego sprawność i zdrowie. 

Oprócz stacjonarnej rehabilitacji Szymon raz w roku wraz z rodzicami wyjeżdża na 13-dniowy turnus rehabilitacyjny do Ośrodka Neuron w Małym Gacnie w Borach Tucholskich. Turnus taki kosztuje 6,5 tysiąca złotych. Rodzina Szymona, głównie dzięki wpływom z 1% podatku, może pozwolić sobie na jeden taki wyjazd w roku. Aby efekty rehabilitacji były lepsze i Szymon szybciej wracał do sprawności potrzebne są 3 takie wyjazdy rocznie.

Gdzie jest sens?

Choćbyśmy ukończyli 10 uniwersytetów, nigdy nie uda nam się zrozumieć sensu niektórych zdarzeń. My, najbliżsi, przyjaciele i koledzy Szymona nadal nie odnaleźliśmy sensu w tym, co przydarzyło się Szymonowi tamtego dnia i później w szpitalu. Nie wiemy, dlaczego musiało się to stać? Dlaczego w ten sposób, tak dramatycznie zmieniło się życie naszego kolegi? Dlaczego los był dla Szymona tak okrutny?

Jednak Szymon przeżył ten wypadek - i w tym upatrujemy sensu. Mając 3% szans - przetrwał. Przeżył pomimo bardzo ciężkich powikłań po operacjach i śpiączki. Nie dał się pokonać, choć śmierć zaglądała mu w oczy codziennie przez 9 miesięcy ciężkiej walki. Jakaś moc trzyma Szymona przy życiu, dając mu i jego najbliższym siłę i nadzieję. 

Obecnie Szymek ma 32 lata. Nie chodzi, nie je samodzielnie, wymaga opieki 24 godziny na dobę. 

Przed Szymonem jeszcze długa droga i ogrom ciężkiej pracy. Jego rodzice bardzo boja się o przyszłość, ponieważ nie stać ich na zapewnienie synowi rehabilitacji, której potrzebuje. 

Koszty miesięczne leczenia i opieki nad Szymonem wynoszą około 2,5 tysiąca złotych. Jest to duże obciążenie finansowe dla rodziny, ponieważ obecnie tylko jego mama pracuje - jest pielęgniarką w szpitalu. Tata Szymona z powodu 3 przebytych zawałów, cukrzycy i reumatoidalnego zapalenia stawów przebywa na rencie chorobowej. Traumatyczne przeżycia związane z wypadkiem oraz wysiłek wieloletniej opieki nad synem mocno nadwyrężyły ich zdrowie i siły. Z roku na rok mają ich po prostu coraz mniej.

Dlatego zwracamy się się do Was z wielką prośbą o wsparcie Szymona na jego drodze do ponownej sprawności. Na chwilę obecną potrzebuje on pieniędzy na długą i kosztowną rehabilitację, której przerwanie oznaczałoby powrót do początku. 

Prosimy, pomóżcie Szymonowi w tej walce! 

Na Facebooku utworzyliśmy grupę "Zbieramy na rehabilitację Szymona", znajdziecie ją tutaj: https://www.facebook.com/groups/1847328585521977/. Prosimy, dołączcie i wesprzyjcie Szymka.

Liczy się każda złotówka. Dzięki Waszej pomocy Szymon ma wielką realną szansę na powrót do zdrowia i sprawności! Szansę, której nie wolno zmarnować.

Mamy nadzieję, że przyjdzie dzień, w którym Szymon usiądzie nad grubą teczką dokumentacji medycznej swojego wypadku, pokiwa z niedowierzaniem głową i powie: "Udało mi się".

Rodzice Szymona wiedzą o naszej zbiórce i kibicują jej. Składają serdeczne podziękowania każdemu, kto okaże wsparcie i wierzą, że kiedyś ich syn uczyni to osobiście.

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Karolina Knach - awatar

    Karolina Knach

    13.01.2020
    13.01.2020

    Minęło 10 lat od wypadku Szymka :-( Każdy rok szybko mija. Wasza wszelka pomoc jest nieoceniona. Każda złotówka przekazana na pomoc Szymonowi, wydana jest rozsądnie. Co roku Szymon wyjeżdża z Rodzicami na 2 - tygodniowy turnus rehabilitacyjny do Gacna. Oprócz tego, jego codzienna rehabilitacja odbywa się w domu. Z roku na rok jest coraz ciężej, gdyż Rodzice nie mają już tyle siły, a Szymek raz ma lepsze, raz gorsze dni. Z tego miejsca chcemy bardzo podziękować wszystkim , którzy wsparli rehabilitację Szymka. Nie zdajecie sobie sprawy ile to dla Rodziców Szymona znaczy. Mamy nadzieję, że w tym roku uzyskamy kwotę 25 tys. Pozdrawiamy wszystkich i jeszcze raz WIELKIE DZIĘKUJĘ :-)

    Zdjęcie aktualizacji 42 717

Komentarze


  • Roksana - awatar

    Roksana

    16.01.2020
    16.01.2020

    Zdrówka 👍

  • DariuszWasilewski - awatar

    DariuszWasilewski

    12.01.2020
    12.01.2020

    Niech zdrowiej i jestem szczęśliwy że mogę pomóc

    • Karolina Knach - awatar

      Karolina Knach - Organizator zbiórki

      13.01.2020
      13.01.2020

      Bardzo dziękujemy za pomoc :-)

  • Mariusz Krzyzanski - awatar

    Mariusz Krzyzanski

    16.08.2018
    16.08.2018

    Powodzenia!

    • Karolina Knach - awatar

      Karolina Knach - Organizator zbiórki

      16.08.2018
      16.08.2018

      Bardzo dziękujemy za pomoc :-)

  • Sylvia - awatar

    Sylvia

    13.08.2018
    13.08.2018

    Trzymam kciuki za uzbieranie całej sumy 🤞

    • Karolina Knach - awatar

      Karolina Knach - Organizator zbiórki

      16.08.2018
      16.08.2018

      Bardzo dziękujemy za okazaną pomoc :-)

  • Aneta Wiśniewska - awatar

    Aneta Wiśniewska

    21.03.2017
    21.03.2017

    "Człowiek jest wspaniałą istotą nie z powodu dóbr, które posiada, ale jego czynów. Nie ważne jest to co się ma, ale czym się dzieli z innymi."

    • Karolina Knach - awatar

      Karolina Knach - Organizator zbiórki

      22.03.2017
      22.03.2017

      W imieniu Szymka, dziękujemy :-)

18 474 zł  z 25 000 zł (Cel)
Wpłaciło 285 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Karolina Knach - awatar

Karolina Knach

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 285

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Goście Anny i Mariusza - awatar
Goście Anny i Mariusza
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Magdalena Lewandowska - awatar
Magdalena Lewandowska
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anita - awatar
Anita
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij