
Mam na imię Wiktoria. 3 lata temu przeszłam chorobę nowotworową. Guz został wycięty i dopiero teraz wiem, że zmaganie się z niepełnosprawnością mnie ominie. Pierwszy raz w życiu zakładam jakąkolwiek zbiórkę. Nie wiem czy dobrze to wszystko opiszę, ale postaram się.Tu na portalu jest bardzo tuż o osób, które pilniej niż ja potrzebują pomocy. Wielokrotnie ludzi tu obecnych wspierałam. Nie liczę na cud, ale każde wsparcie będzie zbliżać mnie do zbudowania miejsca dla ludzi i zwierząt w kryzysie.
Od zawsze czuję, że moim miejscem w świecie jest bycie blisko tych, którzy nie potrafią mówić o swoim bólu. Całe życie poświęciłam niesieniu cichej pomocy: dzieciom z niepełnosprawnościami, bezdomnym zwierzętom, ludziom, którzy potrzebują zrozumienia, obecności i realnej pomocy - żywieniowej, ubraniowej.
Kiedy miałam 12 lat, zamiast marzyć o jeździe konnej, wolałam po prostu być przy koniach, sprzątałam ich boksy, wypuszczałam na padoki, a po pracy w stadninie wracałam do domu pomagać mamie, odrabiać lekcje. Przez 8 lat za darmo pomagałam w schronisku dla bezdomnych zwierząt - sprzątałam karmiłam, opłakiwałam i cieszyłam się z każdej adopcji. Również adoptowałam kilka starszych psiaków z chorobami nowotworowymi, dla których byłam ostatnim domem.
Pomagałam także dzieciom - szczególnie tym, dla których świat jest trudniejszy, pełen hałasu, niepokoju i niezrozumienia. Z pomocą zwierząt, natury i własnej intuicji starałam się dawać im przestrzeń do bycia sobą. Zawsze bezinteresownie, z potrzeby serca.
Jestem pracowita, oszczędna, nie potrzebuje wiele i myślę, że można na mnie polegać. Chciałabym dziś pójść o krok dalej - marzę o ukończeniu studiów z zakresu zdrowia psychicznego, które pozwolą mi pomagać legalnie, profesjonalnie i i jeszcze skuteczniej. To nie jest tylko "kierunek", to moje powołanie. Dzięki tym studiom zdobędę narzędzia, certyfikaty i wiedzę, które są niezbędne, by stworzyć coś co noszę w sercu przez lata - miejsce leczenia przez bliskość, naturę i obecność zwierząt, ale u podłoża czego będą odpowiednie narzędzia psychoterapeutyczne, etyka pracy i legalność działania. Zebrana kwota pozwoli mi na sfinansowanie całej edukacji, a z resztą sobie poradzę. Chcę stworzyć taką przestrzeń, w której dzieci i dorośli oraz zwierzęta zmagający się z kryzysami psychicznymi, traumami i niepełnosprawnością - a także ci, których nie stać na terapię, znajdą ukojenie.
Dlatego proszę Cię - pomóż mi zdobyć wykształcenie, które pozwoli mi zbudować ten świat. Nie dla siebie - dla nich. Dla dzieci, dla dorosłych, dla zwierzaków. Każda złotówka to krok do spełnienia marzenia.
z wdzięcznością,
Wiktoria
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!