Zbiórka Kocie Dziecko i Złamana Łapka - miniaturka zdjęcia

Kocie Dziecko i Złamana Łapka Jak założyć taką zbiórkę?

Zbiórka Kocie Dziecko i Złamana Łapka - zdjęcie główne

Kocie Dziecko i Złamana Łapka

821 zł  z 2 600 zł (Cel)
Wpłaciło 20 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Marianna Nowicka - awatar

Marianna Nowicka

Organizator zbiórki

Historia jak wiele podobnych… Bezdomne kocie dzieciaki, wypadek i wielkie cierpienie…😢

Czesio, bo tak dostał na imię, to jeden z trójki młodziutkiego rodzeństwa, które pewnego dnia przyniosła pod naszą kamienicę kocia mama😔

Przyniosła, zostawiła i zniknęła…😔

Od tamtej pory wykarmienie maluchów stało się naszym obowiązkiem. Bo jak je zostawić? Takie malutkie i bezbronne…?😔

Tak więc karmienie młodych stało się codzienną rutyną naszą i naszych sąsiadów. 

Maluchy rosły, stawały się co raz bardziej śmiałe do wychodzenia na parking a my każdego dnia baliśmy się o to by nic złego im sięnie stało. By nie weszły komuś pod maskę auta, by nie weszły pod koła samochodów parkujących przy kamienicy, by nie wyszły na ulicę gdzie ruch jest tak duży że wpadnięcie pod koła jest dla nich zdarzeniem losowym prawie pewnym. 

Baliśmy się o nie prawie tak samo mocno jak o inne bezdomniaki które dokarmiamy. 

Prawie… bo te maluchy były nam wyjątkowo bliskie. Przez to, że malutkie, bezdomne, całkowicie bezbronne, bez mamy, czuliśmy że ich życie od początku było w naszych rękach. 

No i pewnego dnia stało się… jedno z maluchów przyszło pod okna mieszkania mocno kulejące. Usiadło naprzeciw okien i patrzyło… 😔

Nie zostało niezauważone. Widzieliśmy je, bacznie obserwowaliśmy i w głębi serca liczyliśmy na to, że to nic poważnego. Że to tylko nadwyrężenie którego być może nabawiło się podczas zabawy z rodzeństwem. Ale kociak niestety szybko „gasł”. Przestał przebywać w towarzystwie rodzeństwa, przestał się bawić, wędrować i niezbyt chętnie wychodził na jedzenie… Cierpiał😔

Już wtedy byliśmy prawie pewni, że to nie jest zwykłe nadwyrężenie. Byliśmy pewni, że on niemożliwie cierpi a my musimy szybko działać żeby mu pomóc. 

Niestety Radom nie ma żadnych kocich fundacji ani stowarzyszeń pomagających bezdomnym kociakom. Wszyscy pomagający bezdomniakom to zwykli, szarzy ludzie. Tacy jak my. Nie było kogo prosić o pomoc. 

Straż miejska również odmówiła pomocy, twierdząc że kamienice są prywatne i pomoc zwierzętom przebywającym na prywatnych terenach nie należy do ich obowiązków. Kolejny raz zostawili nas bez pomocy. Kolejny raz zderzyliśmy się ze ścisną prosząc służby o pomoc. Ehhh! Kolejne rozczarowanie i ogromna złość bo zostaliśmy z tym sami, czas ucieka a on cierpi. Cierpi w ciszy!😔 

Ucieka, kuli się, chowa się, nie chce jeść ale nie płacze. Nie popiskuje, tylko patrzy biednymi oczami…. Jak większość kotów, cierpi w ciszy! W środku samego siebie! A my razem z nim! 😔

Nie było czasu. Nie mogliśmy dłużej na to patrzeć! Patrzeć biernie na to cierpienie!😢 Zapada decyzja… łapiemy go! Nie wiem jak ale łapiemy! Nie wiem jak zapłacimy za leczenie ale tym będziemy się martwić później. Łapiemy i już!  Reszta się jakoś poukłada! 

Dzięki szybkiej pomocy sąsiedzkiej, ogromu ludzkiej empatii, zorganizowaniu pomocnych dusz i klapki łapki, wspólnie udało się malucha złapać. Hurrraaa!

A przy tej okazji, udało się złapać również jego rodzeństwo - dwie siostry.

Łapaliśmy całą bandę po to, by przy okazji leczenia Czesia, dodatkowo kociaki wysterylizować. 

Nie chcemy by się rozmnażały, nie chcemy by szerzyła się kocia bezdomność, nie chcemy patrzeć na dodatkowe cierpienie😔

No i tym sposobem cała trójka trafiła do radomskiej lecznicy. Dziewczynki zostały wysterylizowane jeszcze tego samego dnia i w lecznicy „dochodzą do siebie”. 

Najgorzej było z Czesiem… RTG pokazało złamanie 2 kości😢 Kociak potrzebował natychmiastowej operacji i chirurgicznego zespolenia kości😢 Ekspresem dostał leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. 

Niewiarygodne jak bardzo musiał cierpieć😢

Niestety to nie był koniec złych wiadomości… Usłuszeliśmy od lekarzy: Proszę Państwa, koszt operacji łapki 1500 zł, do tego 900 zł za sterylke całej trójki oraz dodatkowe koszty odrobaczenia, zaszczepienia i wykonania testów na fiv i felv😢

W związku z tym od lekarza padło pytanie… co robimy? usypiamy młodego?🤯 Kocia łapka połamana, zdeformowana, w silnym stanie zapalnym. Kociak bardzo cierpiący, nie chce jeść, nie może chodzić a do tego wszystkiego brak właściciela który by zapłacił za jego leczenie i te nędzne, radomskie służby miejskie, które kolejny raz odmówiły nam pomocy😢

No ale jak go uśpić? Tak po prostu? Świadomie odebrać szanse na dalsze życie? Na dom? Na miłość? Tyle troski, zaangażowanie grupy ludzi w to by go złapać, tyle dbania o niego od malutkiego, tyle strachu i co? Teraz uśpić? Przecież nam zaufał, przyszedł pod okna kulejący…  Przyszedł, prosić o pomoc😭 Przyszedł, położył się i patrzył w okna, jakby wiedział, że tylko tu dostanie pomoc 😢

No i zapadła kolejna decyzja… ratujemy! Niezależnie od wszystkiego, ratujemy go!
Nie damy mu odejść! Jeśli udało się zebrać grupę ludzi by kociaki wykarmić a teraz odłowić to wierzymy, że znajdziemy jeszcze ludzi którzy pomogą nam opłacić operację tej połamanej łapki i sterylkę całej trójki. 

No i stało się… 🥳 Czesiek już po operacji! Łapka naprawiona, kości zespolone metalową płytką! Udało się! Teraz odpoczywa i dochodzi do siebie! Cały czas dostaje leki przeciwbólowe. Już nie cierpi! To najważniejsze! 🥰

Tylko co dalej? Czesio zostanie w lecznicy jeszcze 3 tygodnie i tylko tyle czasu mamy by zebrać całą kwotę która pokryje koszty operacji i leczenia😔 

Dziewczynki lada dzień wrócą w miejsce bytowania. Najważniejsze, że wysterylizowane  i wygojone. Niestety nie mamy możliwości by zamieszkały z nami😔 Nie mamy możliwości przyjąć więcej zwierząt pod swoj dach. Nie mamy możliwości zrobić dla nich więcej niż zrobiliśmy😔

Chyba, że zdarzy się dodatkowy cud i znajdzie się ktoś chętny by im dać kawałek podłogi. By przygarnąć i pokochać! Na zawsze! 🥰 Dziewczynki są z sobą bardzo z zżyte wiec do domu musiałyby iść w dwupaku. Jedna drugiej nie odstępuje nawet na krok! 

A Czesio… on już napewno nie wróci w miejsce bytowania. To wiemy. Ale jeszcze nie wiemy jak, w tak krótkim czasie, znajdziemy mu kochający i odpowiedzialny dom. Po tak skomplikowanej operacji, po spędzeniu 3 tyg wśród ludzi, po zaznania ciepła, głaskania i przytulania, byłoby mu bardzo ciężko wrócić do bezdomności. Wiec szukamy rownież domu dla niego! Domu najlepszego na świcie!🥰

Ale póki co, zbieramy środki by pokryć koszt jego leczenia. Pomożecie nam? Czas ucieka a rachunek za leczenie niestety nie maleje😔 Bardzo prosimy! 🙏

821 zł  z 2 600 zł (Cel)
Wpłaciło 20 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Marianna Nowicka - awatar

Marianna Nowicka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 20

Malwina Lewandowska - awatar
Malwina Lewandowska
50
Urszula - awatar
Urszula
50
Add alt here
Dołącz do listy
Katarzyna Kotek-agroszewska - awatar
Katarzyna Kotek-agroszewska
50
Volha Karol - awatar
Volha Karol
50
Emilia Techmańska - awatar
Emilia Techmańska
100
Ola Szymko - awatar
Ola Szymko
50
Dominika Boruta - awatar
Dominika Boruta
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail