
Witam.Jakiś czas temu przyjaciel mial wypadek.Jadąc późną porą,drogą osiedlową w waska uliczke wjechał pijany kierowca ktory,uderzyl w przod naszego samochodu i zbiegl.Do dzis nikt nie znalazl sprawcy a samochod stoi popsuty jak stal gdyz przyjaciel nie dostal zlamanego grosza z ubezpieczalni.Prosze was o pomoc w uzbieraniu na naprawe Hondy.Pozdrawiam Pawel
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!