
Jakiś czas temu ludziom , którzy się wyprowadzali uciekła kotka. Okazało się, że na dworze była bardzo bojazliwa i nie mogli jej złapać.
Kilka Osób próbowało pomóc złapać koteczkę, było to bardzo ważne bo nie dość, że została sama to jeszcze nie była kastrowana.
Pożyczyłam klatkę łapkę ale kicia była tak przerażona, że w ogóle nie zbliżała się do klatki :'(
Czas mijał a wystraszona koteczka zaczęła unikać tego miejsca , gdzie stała klatka :(
Niedawno Wolontariuszka dowiedziała się, że kicia się okociła i tymczasowo znalazła schronienie wraz z maluszkami u starszej Pani, u której zostać nie mogą, gdyż ma Ona już inne wcześniej przygarnięte kotki z ulicy.
Maluszki szukają domów niewychodzących z obowiązkową kastracją jak już dorosną do zabiegu.
Prosimy też o wsparcie na utrzymanie koteczków .
Pomożecie?
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!