Magda Adamczak
Dodaję dowód na to, że Zosia potrzebuje pomocy.
Mam nadzieję, że to pomoże bardziej ruszyć zbiórce.
Witam.
Zosia ma zaledwie pół roku, ale życie już ją bardzo doświadczyło. Zacznijmy od początku.. Znalazłam wystraszonego, opuszczonego, głodnego pieska przy opuszczonym domu. Bez zawahania dałam mu dom tymczasowy, gdyż nie mógł u mnie zostać. Piesek okazał się dziewczynką i dostał imię Zosia. Po tygodniu zaopiekowania się pieskiem, znalazła się pewna cudowna duszyczka, która zaadoptowała psinkę. Jednak dzień przed planowaną adopcją, Zosia została potrącona przez samochód. Niestety w trakcie wypadku został mocno poraniony tył pieska. Obydwie tylne łapki, jak i prawdopodobnie nerki. Nerki, po miesiącu brania leków zostały wyleczone. Został jednak problem łapek. Piesek chodził już na rehabilitację przez około miesiąc, ponieważ krzyżowały mu się tylne łapki. Po tym czasie, w trakcie wizyty kontrolnej, po prześwietleniu łapek, lekarz doszedł do wniosku, że piesek musi poddać się operacji. Jedna łapka była zagojona, jednak z drugą był problem, zaczęły również zanikać mięśnie. Gdyby nie operacja, Zosia mogłaby zostać kaleką. Nie chcemy oczywiście do tego dopuścić, bo piesek jest pełen radości i całe życie przed nią. Potrzebne jest dalsze leczenie, jak i rehabilitacja, na którą zaczyna nam brakować pieniędzy. Dlatego, razem z Marleną, teraźniejszą właścicielką Zosi, prosimy o pomoc.
Pamiętajmy, że piesek czuje tak samo, jak człowiek. Chcemy aby Zosia była szczęśliwa. Dobro wraca!
Magdalena Adamczak
Dodaję dowód na to, że Zosia potrzebuje pomocy.
Mam nadzieję, że to pomoże bardziej ruszyć zbiórce.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!