
Witam mam na imie Irena jestem emerytką która miesięcznie ma 1400 zł. Całe moje życie niestety nie toczyło się łatwym torem jedyne serduszka które miałam były koty które często znajdywałam leczyłam i tak do dziś po mimo że samej mi brakuje na życie ale to te zwierzęta dały mi uśmiech życia. 10 lat temu na działkach znalazłam kilka małych kotków były takie malutkie ze oczek nawet nie otwierały dwa zmarły a tylko ten najmniejszy przeżył wygrał jedna walkę o życie w miarę rosła przy pomocy lekarza udało się wyciągnąć malucha na zdrową kotkę nie opuszczała domu bała się nawet wychodzić jedyne do lekarza aż 3 miesiące temu zrobiła się smutna zaczęła tracić na wadze miałczeć w nocy w dzień pojechałam do lekarza po pełnych badaniach udało się ustali zmiany w okolicy wątroby żołądka oraz zapalenie jelita worczka trzustki nadawała się już w tym czasie na operacje ale nie miałam jak pokryć kosztów. Lekarz dał tabletki mieliśmy nadzieję ze przejdzie chociaż w jakimś stopniu. Minimalna poprawa nie miałczy już tak przeraźliwie jak wcześniej po kolejnej wizycie nadal są źle wyniki operacja jest potrzebna. Starałam się naprawdę starałam się szukałam w banku pomocy ale nikt na tą kwotę emerytury nie chce udzielić pożyczki. Więc proszę tu o pomoc dla mojej kochanej Pusi która dawała mi dużo usmiechu milosc nadzieja bo przecież maluch byl silny teraz leży i traci siły serce peka ze nie mam tych pieniędzy by zapłacić ja nie potrzbuje nic ważne by ten kociak mógł doczekać się spokojnej starości a nie umierać w cierpieniach. Uśpić kotka nie potrafię naprawdę nie umi leczyłam zwierzątka wcześniej po mimo że nie raz słyszałam że ten nie da rady tam ten nie da rady a jednak stawały na nogi ten tez stanie tylko potrzebuje dobrych serc ja już nie mam jak tylko przez brak pieniędzy. Bardzo liczę na waszą pomoc
Z góry dziękuję za każdą złotówkę
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!