
STAŁYŚMY NAD MISIEM I NIE WIEDZIAŁYŚMY, CO MU POWIEDZIEĆ…

Patrzysz na niego i zastanawiasz się, jak można było tak długo patrzeć na psa i nic nie zrobić..
Misiu - stareńki pies w typie jamnika. Chudy, schorowany, wyniszczony.

Chore serce. Guz przy odbycie. Złe wyniki krwi. Brak szczepień. Lata bez leczenia.
Jeszcze chwilę temu jego „domem” był kawałek podwórka, brak budy, schronienia przed słońcem, deszczem, śniegiem..

Sznurek. Obsikana i obsrana poduszka. I człowiek, który najwyraźniej przestał widzieć w nim żywe stworzenie, mimo tego, jak bardzo zapewniał o miłości..
Nie wiemy, ile masz lat. Nie wiemy, ile czasu Ci zostało.
Ale wiemy jedno.
Nie pozwolimy Ci już cierpieć.

Zrobimy badania. Zobaczymy, co możemy zrobić z guzem. Zajmiemy się sercem, krwią, bólem. Będziemy walczyć o każdy Twój dzień.

Tylko potrzebujemy Waszej pomocy.
Bo Misiu przez całe życie był zależny od człowieka.
Tym razem człowiek musi go uratować.
Prosimy - pomóżcie nam opłacić jego leczenie.
Niech ten stary, skrzywdzony pies po raz pierwszy w życiu poczuje, że ktoś naprawdę stanął po jego stronie..
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Musi byc dobrze ❤️❤️❤️
Karolina
Kochany,żeby znalazł dom
Tomasz
Wracaj do zdrowia kochany pieseczku ❤️
Joanna
Trzymaj się cudowny psiaczku ❤️
Anonimowy Darczyńca
Dla Misia<3