
Koczuje od kilku dni w Kożuchowie pod Wyśmierzycami, przy wiejskiej drodze na skraju lasu. Dokarmiana byle czym, ale syta, więc na klatkę łapkę nie złapiemy. Same nie damy rady, pozostaje wezwać Jamora. Może przyjechać w poniedziałek. Jeśli uzbieramy, wzywamy. Jeśli nie - przy obecnych kosztach które już mamy, zostawiamy sprawę schronisku. Może zdążą zanim babeszjoza ją zabije, bo kleszczy jest gigantyczny wysyp. Wasza decyzja. My oferuje dom i utrzymanie oraz szukanie nowego domu. Od was potrzebujemy pieniędzy na odłowienie przez Jamora.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Mam nadzieję, ze uda sie ja odłowić. Głupia, nie rozumue, ze to dla niej ogromną szansa na normalność. Trzymajcie sie.
Zyziek
❤️
Anonimowy Darczyńca
Mam nadzieję, że odłowienie się uda. Dorotko ta sunia jest bardzo podobna do mojej Luśki, którą Ty uratowałaś.