Wojtek Adamski
Dzieci rodziny której chcę pomóc.


Witam was wszystkich mam na imię Wojtek i od kilku dni tak jak już pewnie większość z was wie znajduję się aktualnie w Afryce na Zanzibarze w miejscowości Jambiani. Tanzania jest to piękny kraj w którym znajduje się między innymi góra Kilimandżaro, słynne safari w rezerwacie Serengeti oraz wyspa Zanzibar w której są przepiękne krajobrazy, plaże i w większości z was kojarzona właśnie tylko z tym. Ale rzeczywistość jest całkiem inna. Kiedy tu dotarłem moim oczom ukazały się nie tylko plaże ale to co jest też po za nimi a mianowicie wszechobecna bieda, dzieci proszące o łyk wody czy coś słodkiego do zjedzenia. Bieda na każdym kroku kuje w oczy. Poznałem tu wielu wspaniałych ludzi którzy pomimo tego że nie mają dosłownie nic , wspierają się jako społeczność dobrym słowem ,gestem ogólną dobrocią i gdybym miał to porównać do naszej Polskiej społeczności jest to wielka przepaść. Ktoś kto tego nie widział i nie doświadczył na własnej skórze będzie myśleć że widział już biedę. Jeśli tak myślisz to się bardzo mylisz. Byłem u jednej z rodzin w domu to co tam zobaczyłem sparaliżowało mnie że można w takich warunkach wogóle funkcjonować. Starsza kobieta w wieku może około 60 lat gotowała posiłek dla CAŁEJ RODZINY składający się dosłownie z samego ryżu. Nie wiem jak wy ale Ja osobiście nie chciałbym tak żyć. Wielu z was pomyśli że jest to Afryka , kraj zacofany i że tak po prostu musi być że ludzie mieszkają i żyją w taki właśnie sposób. Nie zobaczycie tego na Discovery ani w National Geographic bo tam są tylko ujęcia pięknych krajobrazów a Afryka to nie tylko krajobrazy a życie zwykłych ludzi którzy potrafią emanować dobrocią i ciepłem oraz dobrym słowem jak Hakuna Matata czyli wszystko będzie dobrze ale czy na pewno? Bo to co zobaczyłem przeczy temu co widziałem u tej rodziny. Najbardziej boli mnie to że cierpią dzieci bo starsi sobie jakoś radzą. Przykładem którym chcę się z wami podzielić jest historia chłopaka który ma 13 lat i tez jest z wielodzietnej rodziny a który ku mojemu zdziwieniu dość dobrze radzi sobie po Angielsku a nawet zaskoczył mnie tym że zna kilka słów po Polsku ma na imię Burhan. Jest ciekawy świata i chciałby się kształcić ale niestety przeciętna rodzina zarabia tutaj 150 dolarów co starcza na jakieś 7 dni życia. Kiedy pokazałem mu laptopa to nie mógł oderwać wzroku i kiedy przy nim usiadł rano to dopiero wieczorem skończył i to tylko dlatego że już było pózno i musiał wracać do domu. Burhan jest zaradny jak na 13 latka jeżdzi po plaży na rowerze zaczepiając turystów którym proponuje sprzedaż owoców aby moc z tych zarobionych pieniędzy odłożyć na naukę oraz częściowo pomóc rodzinie. Pamiętam jedną sytuację siedząc na plaży kiedy mnie sparaliżowała pewna informacja dotycząca dzieci ,które to muszą dokonywać trudnych wyborów wręcz niezgodnych ze swoim sumieniem czyli czynów lubieżnych. Jest to dla mnie bardzo poruszające i dlatego chcę pomóc tej rodzinie oraz temu chłopcu aby nigdy nie musiały dokonywać takich makabrycznych wyborów. Denerwuję mnie bardzo to że turyści którzy przyjeżdżają tutaj nie przyjdą ,nie zobaczą życia ludzi tu żyjących liczy się tylko plaża , luksusy w hotelu oraz dobra zabawa przy muzyce wieczorami . Chciałbym jeszcze wrócić do rodziny której chcę pomóc , wyobraźcie sobie bo ja tego wyobrazić nie mogę jak małe dziecko codziennie wieczorem płacze z głodu ponieważ jego mama nie ma dosłownie pokarmu w piersiach aby go nakarmić . jest to bardzo chwytające za serce wręcz wyciska łzy ponieważ jestem bezradny na całą sytuację to co mogłem zrobić w takiej chwili to iść do sklepu i kupić mleko by ta kobieta mogła je nakarmić . Chciałbym im pomóc lecz sam nie dam rady dlatego zakładam tą zbiórkę bo jak to się w Polsce mówi w jedności siła . Nauczmy się dawać a nie tylko brać . Po każdej waszej wpłacie będę dokumentował każdy zakup oraz przekazywanie darów tej rodzinie oraz chłopcu a potrzeby są duże od mleka po ubrania dla dzieci. Chciałbym pomóc wszystkim lecz wiem że jest to nie realne. Ale jak to mówią Lokalsi Pole Pole powoli powoli. Dotarło do mnie jak ważna w życiu jest nauka choć sam do niej wagi nie przykładałem lecz ta nauka którą tu spotkałem pozostanie ze mną do końca mojego życia w pamięci. Dziękuję że dotarliście do końca mojej wypowiedzi a jeszcze bardziej za wasze datki.
Dzieci rodziny której chcę pomóc.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!