Zbiórka Chcę sam kroczyć przez życie - miniaturka zdjęcia

Chcę sam kroczyć przez życie

Koszt lepszej przyszłości, samodzielności i życia bez kul Kuby Mistarza z Wierzbanowy został wyceniony na 101 940 zł. Tyle dzieli tego niepełnosprawnego chłopca od spełnienia największego marzenia, którym jest samodzielne chodzenie. Niby banalne, proste. Rodzice dwoją się i troją, ale nie stać ich na zorganizowanie takiej sumy.  

Nadzieja, przeczucia, trwogi. I przeogromny ból. Z bezsilności. Bo gdy rodzic dowiaduje się, że jego dziecko jest chore początkowo przepełnia go strach. Może w jakimś stopniu także poczucie złości. Z czasem, na szczęście, narasta w nich siła. Siła, której nie da się z niczym porównać. Może taka, która pokona wszystkie przeszkody. Mistarzowie z Wierzbanowy właśnie rozpoczynają walkę o lepszą przyszłość dla najukochańszego synka. Bo rodzice są w stanie poruszyć niebo i ziemie. I pojadą nawet na koniec świata, żeby odnaleźć najbardziej profesjonalną, skuteczną pomoc dla swojego dziecka.

Kubuś po urodzeniu wydawał się zdrowym chłopcem. Z czasem okazało się, że cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Świat zapadł Mistarzom. Wszystko runęło. Jak grom z jasnego nieba. To da się zrozumieć. Bo dla rodziców to musiał być bolesny cios. Tym bardziej, że ich starsza córka też choruje i wymaga intensywnej rehabilitacji.

U Kuby narastała spastyczność. Przestał chodzić. Szansą na polepszenie jego stanu była ryzykowna operacja neurochirurgiczna. Miała sprawić, że chłopiec zacznie chodzić. Zabieg, niestety, nie powiódł się. Stan chłopca jeszcze bardziej się pogorszył. Jego rodzice nie poddali się. Na własną rękę zaczęli poszukiwać pomocy. Nie tylko w Polsce. Zaleźli specjalistę ze Stanów Zjednoczonych, który podejmie się w Warszawie zoperowania chłopca. Pod koniec sierpnia lekarz ma wykonać zabieg, który Kubie da szansę na samodzielne poruszanie się. Łzy, wzruszenie, radość…

Mistarzowie poczuli ulgę. W końcu ktoś dał im nadzieję. Nawet powiedział, że jeszcze chłopak zagra swój wymarzony mecz i będzie tak jak jego rówieśnicy biegał i cieszył się beztroskim dzieciństwem. Ale na drodze tej stanęła kolejna przeszkoda. Koszt lepszej przyszłości, samodzielności i życia bez kul został wyceniony na 101 940 zł. To tyle tak naprawdę dzieli Kubę od spełnienia największego marzenia. Niby prostego, banalnego - samodzielnego chodzenia.

Fundacja Zbieramy Razem, której Kuba został podopiecznym wierzy, że czasem cuda się zdarzają. Że uda się zebrać tę ogromną kwotę pieniędzy na leczenie chłopca, dzięki naszym Darczyńcom. To już koniec wyścigu o zdrowie Kuby. O jego przyszłość. Otwórzmy nasze serca, sprawmy, że spełni się marzenie Kuby.

Bardzo prosimy w imieniu rodziców małego wojownika o wsparcie zbiórki na zabieg operacyjny.

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.