
31 grudnia nad ranem w naszym domu w Starkowej Hucie doszło do pożaru.
Ogień który się pojawił, zajął dach i poddasze. W jednej chwili zmieniło się życie trzech rodzin mieszkających pod jednym dachem.
Dom był wielorodzinny – na każdej kondygnacji mieszkała osobna rodzina. Łączyła nas codzienność, bliskość i silna więź z tym miejscem, które przez lata było bezpiecznym, ciepłym domem dla całej rodziny.
Na poddaszu mieszkała młoda rodzina z małym dzieckiem. To było ich codzienne miejsce życia – przestrzeń, w której budowali swoją przyszłość i gromadzili cały dotychczasowy dorobek. Poddasze, na którym mieszkali oraz strych, znajdujący się powyżej poddasza, spłonął całkowicie wraz ze wszystkimi przechowywanymi tam rzeczami. Cały dorobek został zniszczony przez ogień i wysoką temperaturę.
Na pierwszym piętrze mieszkają rodzice – właściciele domu. To oni przez całe życie dbali o ten budynek, tworząc w nim bezpieczne, ciepłe i rodzinne miejsce. Dwoje z trójki ich dzieci zdecydowało się zamieszkać blisko nich, by być wsparciem, towarzystwem i pomocą na kolejne lata. Ten dom był centrum życia rodzinnego, miejscem spotkań z dziećmi i wnukami oraz poczuciem stabilności po latach pracy. Pożar i akcja gaśnicza spowodowały zalanie pomieszczeń tej kondygnacji oraz uszkodzenia wynikające z pożaru w kominie. Piętro wymaga remontu.
Na parterze mieszka młoda rodzina z dzieckiem w wieku przedszkolnym. Mama jest w zaawansowanej ciąży – do porodu zostały zaledwie trzy tygodnie. Decyzja o wspólnym zamieszkiwaniu była świadomym wyborem bliskości rodziny, wzajemnego wsparcia i wychowywania dzieci w miejscu, które od zawsze było domem. Ta część budynku również została zalana podczas akcji gaśniczej i wymaga kompleksowych prac remontowych.
Dzięki ogromnej pomocy ludzi dobrej woli w pierwszych dniach po pożarze udało się wykonać bardzo dużo pracy: usunięto spalone elementy, rozebrano zabudowy i ścianki g-k, wyniesiono meble oraz uprzątnięto poddasze. Wszystko, co dało się zrobić własnymi siłami i dzięki wsparciu bliskich oraz sąsiadów, zostało już wykonane.
Na ten moment dom nie jest jednak zabezpieczony przed zimnem, śniegiem i dalszym niszczeniem. Najpilniejszym zadaniem jest zabezpieczenie i odbudowa dachu, odbudowa komina na całej jego długości. Bez tych prac nie da się rozpocząć dalszej odbudowy ani ochronić domu przed kolejnymi stratami. Jest środek zimy – intensywnie pada śnieg i wieje silny wiatr, dlatego budynek nie może pozostać w takim stanie i musi zostać zabezpieczony jak najszybciej.
Dlatego uruchamiamy tę zbiórkę jako pierwszy etap odbudowy. Kwota 150 000 zł pozwoli zabezpieczyć dach i konstrukcję budynku – to warunek, by ten dom w ogóle dało się uratować. Pełna odbudowa będzie wymagała znacznie większych środków, ale dziś najważniejsze jest jedno: zatrzymać dalsze niszczenie domu i dać trzem rodzinom realną szansę na spokojne, bezpieczne życie w miejscu, które przez całe lata było ich domem.
Jeśli możesz – wesprzyj nas wpłatą.
Jeśli nie – udostępnij tę zbiórkę dalej.
Każdy gest ma znaczenie ❤️
Dziękujemy z całego serca za pomoc, życzliwość i solidarność ❤️




Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia w odbudowie. Wg info z M4K, Lukaszu, zycze by sie odbudowa domu udala rownie swietnie jak odbudowujesz silniki ;)
Krzysztof
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Miej siłę Feniksa.
Wiesław
Pozdrawiam serdecznie z Podkarpacia, życzę dużo zdrowia dla całej rodziny.
Anonimowy Darczyńca
Wiary...będzie dobrze
Anonimowy Darczyńca
A gdzie ubezpieczenie domu?