19 dni śpiączki. Rozległy krwiak. Stłuczenie pnia mózgu. I 30-letni człowiek, który każdego dnia walczy o powrót do sprawności.
Kamil od zawsze kochał kolarstwo. Rower był jego pasją, sposobem na życie. Nikt z nas nie przypuszczał, że pewnego dnia właśnie jazda na rowerze doprowadzi go do walki o życie.
Kamil jechał rowerem. Miał swoje plany, swoje życie, ludzi, których kochał. W jednej chwili wszystko się zmieniło.
Kierowca samochodu nie ustąpił mu pierwszeństwa i potrącił Kamila.
Doszło do ciężkiego urazu mózgu. Kiedy pogotowie zabierało Kamila z miejsca wypadku, jego stan był krytyczny — miał zaledwie 3 punkty w skali Glasgow. Kask uratował mu życie.
Kamil przez 19 dni pozostawał w śpiączce. Przez 19 dni żyliśmy nadzieją, ale i strachem, nie wiedząc, czy Kamil się obudzi i jakie będą skutki tego strasznego wypadku.
Obudził się.
To słowo znaczy dla nas wszystko.
Ale wybudzenie ze śpiączki nie oznacza końca walki. Wręcz przeciwnie — teraz zaczyna się kolejny, niezwykle trudny etap.
Kamil ma przed sobą długą i intensywną rehabilitację neurologiczną. Jego mózg potrzebuje czasu, terapii i ogromnej pracy, aby odzyskać funkcje, które zostały utracone w wyniku wypadku.
Chcemy zrobić wszystko, co możemy, żeby dać mu jak największą szansę na powrót do samodzielności.
Problemem jest czas i dostępność rehabilitacji.
W ramach NFZ nie ma obecnie miejsca, które pozwoliłoby Kamilowi rozpocząć potrzebną terapię w odpowiednim czasie. Nie możemy jednak czekać miesiącami, aż zwolni się miejsce. W przypadku ciężkiego urazu mózgu każdy dzień rehabilitacji może mieć znaczenie.
Dlatego zdecydowaliśmy się na prywatną, intensywną rehabilitację neurologiczną. Jej koszt jest ogromny, jest to minimum 32 000 zł miesięcznie.
Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Nie prosimy o pieniądze na wygodniejsze życie.
Prosimy o szansę dla 30-letniego człowieka, który miał przed sobą całe życie, a dziś musi uczyć się go na nowo.
Kamil, który jeszcze niedawno przemierzał kilometry na rowerze, dziś sam potrzebuje pomocy, żeby wykonać najprostsze ruchy.
Chcemy, żeby pewnego dnia znów mógł być samodzielny. Żeby mógł chodzić, rozmawiać, cieszyć się życiem i — kto wie — znów wsiąść na rower.
Nie wiemy jeszcze, jak daleko uda się zajść. Ale wiemy, że nie możemy odebrać mu szansy.
Dlatego każda złotówka ma znaczenie.
Jeśli możesz – wpłać choćby niewielką kwotę.
Jeśli nie możesz wpłacić – udostępnij tę zbiórkę. Być może zobaczy ją ktoś, kto będzie mógł pomóc Kamilowi.
Kamil nigdy nie odmówił pomocy, a dzisiaj potrzebuje nas bardziej niż kiedykolwiek.
19 dni walczył, żeby się obudzić.
Teraz walczy, żeby odzyskać swoje życie.
A my chcemy pomóc mu kiedyś znów poczuć wiatr na twarzy i wsiąść na rower.
Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.
Kamil, jesteśmy z Tobą. Walczymy razem ❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Adam
Zdrowia! Trzymam kciuki
C.W.
Powodzenia
Rowerowy kamrat
Powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia
Anonimowy Darczyńca
życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
Anonimowy
Szybkiego powrotu do zdrowia!