Zbiórka By móc zwracac wiatr w skrzydła - miniaturka zdjęcia

By móc zwracac wiatr w skrzydła Jak założyć taką zbiórkę?

Ptak na stole w klinice weterynaryjnej.

By móc zwracac wiatr w skrzydła

2 512 zł  z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciły 32 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Katarzyna Hofmann - awatar

Katarzyna Hofmann

Organizator zbiórki

Wydatki rosnąo zwierząt przybywa i nie zależnie od pory roku pod opieką mam ciagle spora ilość.W sezonie letnim jest więcej podopiecznych,większość wraca na wolność ale im bliżej chłodnych dni tym wiecej przypadków ktore z przyczyn zdrowotnych muszą przezimowac co również wiąże się z kosztami.Pod moja dożywotnią opieką zostają z trwałymi urazami niezdolne do zycia na wolnści okaleczone bez skrzydł,łapek,niewidome lub po przebytych chorobach ktore przy spadku odporności mogą nawracać.Bardzo nie chcę dojść do punktu że będę zmuszona przez brak srodków wybierać I odmawiać pomocy.Odbieram każdy telefon zwierzaki przejmuje bardzo szybko i udzielam pomocy.Czesto slysze ze gdyby nie ja zwierzak nie mialby szans bo nie każdy ma możliwości zawieźć gdzieś dalej do ośrodków,azyli czy sam podjąć się opieki.Zdaję sobie sprawę prosząc o wsparcie ze dla większosci z was sa to małe kwoty śmieszne i być może upokarzające i nie zrozumiale..ale przy takiej ilosci podopiecznych,wydatkow zwiazanych z nimi nie ma szans na oszczędnosci.Nie jest łatwo ciagle prosić przypominać sie, ale nie robię tego dla siebie tylko dla nich ..potrzebujemy ciagłego wsparcia a jedyna możliwość żeby dalej działać to dzięki waszej pomocy. Paczka podkładów,reczniczkow nie jest ogromnym wydatkiem a dla mnie wielkim wsparciem.W imieniu zwierzaków proszę o zasilenie zbiórki złotoweczką lub w postaci rzeczy i środków czystości


Wydatki miesięczne są ogromne co tydzień zamówienia żywych owadów,mrożonek i ryb 500-650 zł w zależności od ilości podopiecznych i pory roku w sezonie wiosna-lato zamówienia sa większe jest więcej piskląt i podlotow ,rannych lub sierotek jezy do wykarmienia.


Ziarno dla ptaków egzotycznych i dzikich plus karma dla gryzoni co dwa tygodnie 250-300 zł 


Ziarno dla gołębi łącznie miesięcznie 500zl


Do tego srodki czystosci,podklady owoce,warzywa i inne rzeczy potrzebne do zapewnia odpowiednich warunków zachowania diety i czystości. 


Dochodzą wydatki związane z ciężkimi przypadkami ,pomoc weterynaryjna sa to ogromne kwoty zostawione w lecznicy.

Potrzebne sa odpowiednie warunki np.klatki czy woliery gdzie trafiaja ptaki ktore z powodu trwalych kalect i urazow na wolnosc juz nie wrocą.Zakup i utrzymanie to rowniez koszta w ciagu kilku lat udało sie stworzyć bezpieczny azyl ale marzeniem jest rozbudowac teren -woliery tak żeby zapewnić zycie jak najbardziej zblizone do naturalnego.Zwierzęta są całym moim życiem poświęcam im wszytko co mam łącznie z czasem którego bywa ze brakuje i nie ma mowy o odpoczynku.Tym bardziej ze sama jestem osoba schorowaną z powazną wadą kregosłupa po kilku operacjach.Nie wspominam o tym by unikać litosci i wspołczucia bo zycie nauczyło stąpać twardo po ziemi i isc do przodu...ale ból i cierpienie nie jest mi obce dlatego tyle serca wkładam w pomoc zwierzakom chce je chronic ,ratowac.Bywa ze odczuwam nadmierny wysilek ale kocham to co robie i ile starczy sil bede to robic.Zgloszen jest bardzo dużo nie odmawiam nikomu staram się zawsze pomoc zawsze odebrać telefon przygarnąć każda biedę w potrzebie.Jesli ktoś chciałby wspomóc będę bardzo wdzięczna w imieniu zwierzaków pomoc w każdej postaci na wagę złota poniewaz wszystkie wydatki poktywam z własnych pieniedzy i z pomoca bliskich osob i od jakiegos czasu z organizowanych zbiorek .


Przygoda z ptakami zaczęla sie 14 lat temu uratowany okaleczony gołąb Grzywacz ktory towarzyszyl mi 10 lat był I jest inspiracją by od tego czasu aktywniej pomagać tym najbardziej potrzebującym,chorym,kalekim ,niechcianym,zapomianym szczegolnie gołebiom tak bardzo przez ludzi nielubianym.Przez te wszystkie lata udało się uratować ogromną ilość zwierzat-ptaków roznych garunków.Przywrócić do zdrowia zwrócic na wolność lub przyjąć na dom stały.

Dom jak i całe życie poswięcam dla zwierzat szczególnie w sezonie letnim kiedy jest wysyp piskląt,podlotów,rannych,osłabionych upałem skrzywdzonych przez ludzi,powypadkowe,okaleczone,z cuchnącymi zarobaczonymi ranami.Kilka ptaków  egzotycznych.Papugi znalezione właściciel się nie zgłasza ptaszki trafiają do mnie.Lub z nieodpowiednich warunków ciasnych klatek  ,trwale okaleczone bez paluszkow,zlamane skrzydla z urazem oczu.Kilka razy zdażyło się ze zabieram chore zwierzeta ze sklepow zoologiczych na porosbe pracownikow gdyz takie zwierze zwracane do chodowcy niestety "znika".Wylanych lez nie zlicze i widoku krzywdy nie da sie opisac.Nie raz jest tak że pomoc przychodzi za późno i udręczone cierpieniem odchodzą na moich oczach...ale doslownie "wyrwać" śmierci i obserwowac jak zdrwieja i wracaja na wolnosc moge uznac zwoim malym sukcesem.

Leczenie,opiekę postępowanie zgoenie z gatunkiem konsultuję z najlepszymi specjalistami z Polski.Wizyty,leczenie,leki,witaminy,suplementy,karma,owady karmowe,środki czystości,podkłady i często opłata przejazdów blablacar kiedy trzeba przewieźć zwierzę kilkaset kilometrów a przyjezdzają z różnych miast w Polsce to wszystko są ogromne koszty.Podstawą jest zapewnienie jak najlepsze warunki miejsce do szybkiego powrotu do zdrowia i godne i wygodne życie dla tych które z powodu kalectwa na wolność nie wrócą potrzebne były klatki ,woliery, wybiegi,odpowiednie karmidła, poidła często dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych zwierząt.W ciągu lat udało się zbudować woliere kupić gołębnik mniejsze woliery dla innych gatunków w tym egzotycznych czy wybieg dla Jeży każdy zwierzak to inna opieka inna dieta i wyposazenie i miejsce zamieszkania. Wszystko to wiąże sie z ciagła nauką,zdobywaniem doświadczenia i wiedzy jest to poświęcenie ogromej ilości czasu i pieniędzy...to wlasnie od nich najbardziej zalezy ich zycie.Kazdy kto mnie zna wie ze nigdy nie odmowie pomocy odbieram tel o każdej porze dnia i przygarne kazde zwierze w potrzebie a widok jak wracaja do zdrowia upewnia mnie w tym ze to co robie ma sens...i moge kontynowac moja "misje" i na ile bedzie to mozliwe rozbudowac ostatnia przystan Domu pod skrzydłami....wiec w imieniu tych które o tę pomoc same nie poproszą....ja proszę o wsparcie

2 512 zł  z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciły 32 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Katarzyna Hofmann - awatar

Katarzyna Hofmann

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 32

Ania B. - awatar
Ania B.
100
Arek J - awatar
Arek J
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anna Kluczyk - awatar
Anna Kluczyk
20
Aneta Grabowska - awatar
Aneta Grabowska
50
Dorota - awatar
Dorota
40
Katarzyna - awatar
Katarzyna
50
Aneta Grabowska - awatar
Aneta Grabowska
50
Walter - awatar
Walter
50
Add alt here
Dołącz do listy
Karol od Jeży - awatar
Karol od Jeży
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail