Paweł Rzepka
Nowy etap walki. Nauka diagnozuje, Wasze wsparcie daje siłę.
Drodzy Przyjaciele i wszyscy, którzy wspieracie moją zbiórkę,
Staję przed kolejnym, kluczowym i niezwykle trudnym etapem mojej medycznej batalii. Najnowsze badanie rezonansu magnetycznego przyniosło twarde, obiektywne dane kliniczne, z którymi muszę się teraz zmierzyć.
Obrazowanie radiologiczne potwierdziło obecność litego, bogato unaczynionego guza neuroendokrynnego – przyzwojaka kłębka szyjnego (paraganglioma caroticum) po lewej stronie. Zmiana osiągnęła wymiary blisko 3 centymetrów (29x30x32 mm) i niefortunnie lokalizuje się w samej bifurkacji (rozwidleniu) tętnicy szyjnej wspólnej.
Sytuację diametralnie determinuje obecność mutacji germinalnej w genie SDHB. Z perspektywy onkologii i genetyki klinicznej, ten konkretny defekt wewnątrzkomórkowego szlaku oddechowego nie tylko stymuluje patologiczną angiogenezę i wzrost guza, ale również kategoryzuje chorobę jako obarczoną wyższym ryzykiem. Wymusza to na zespole medycznym wdrożenie agresywnej, wysoce specjalistycznej i radykalnej strategii postępowania.
W najbliższym czasie czeka mnie ponowna hospitalizacja. Będzie to czas niezwykle skomplikowanych procedur medycznych i trudnych decyzji z zakresu chirurgii naczyniowej. Anatomia operowanego obszaru – bezpośrednie sąsiedztwo kluczowych nerwów czaszkowych oraz głównych naczyń zaopatrujących mózg w tlen – sprawia, że margines błędu w tej procedurze praktycznie nie istnieje.
Medycyna oparta na faktach daje mi narzędzia do zrozumienia tej choroby, ale to Wy dajecie mi siłę do jej fizycznego przetrwania. Koszty celowanej diagnostyki, dojazdów, specjalistycznych konsultacji i holistycznego zabezpieczenia procesu leczenia rosną proporcjonalnie do stopnia skomplikowania mojego przypadku.
Każda, nawet najmniejsza wpłata na zbiórkę oraz każde udostępnienie tego postu to dla mnie realna pomoc w walce o zdrowie i życie.
Dziękuję, że jesteście ze mną na tej trudnej drodze.



Mam na imię Paweł jestem ojcem siedmiorga dzieci. Dziś sam stałem się pacjentem onkologicznym, a diagnoza, którą otrzymałem, brzmi jak wyrok.
Badania genetyczne (WES) potwierdziły najgorszy scenariusz: jestem nosicielem rzadkiej i groźnej mutacji w genie
DLACZEGO OPERACJA JEST TAK NIEBEZPIECZNA
DLACZEGO POTRZEBUJE POMOCY? Lekarze wydali mi bezwzględny

Anonimowy Darczyńca
Życzę dużo siły i Wszystkiego Dobrego 🙏🫂
Beata
Życzę miłości ii błogosławieństwa Bożego dla całej rodziny. Św Charbel niech wstawia się za Panem.
Krzysztof
Trzymaj się! Spróbuj też terapii iwermektyną, mebendazolem czy fenbendazolem. To są leki przeciwpasożytnicze, których zastosowanie w walce z nowotworami ma już sprawdzoną i bardzo dobrze rokującą historię. Nie musisz rezygnować z terapii podstawowej. Guzy różnego pochodzenia wycofują się w krótkim czasie. Sprawdź blog naodlew.pl. Pozostaję w modlitwie.
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się chłopie
Monika
Cuda się zdarzają. Ja wierzę i to wiem. Trzeba prosić Serce Jezusa o ratunek.