Ogień zabrał nam dom. Pomóż nam odbudować bezpieczny świat naszych dziewczynek
27 października 2026 roku nasze życie zmieniło się w jednej chwili.
Jeszcze rano byliśmy zwyczajną, szczęśliwą rodziną. Razem z moim partnerem Grześkiem i dwiema córeczkami, Aurelią i Jagodą, mieliśmy swój dom, codzienne rytuały i plany na przyszłość. Dziewczynki miały swoje pokoje, ulubione zabawki, ukochane zwierzaki i miejsce, w którym czuły się bezpiecznie.
Kilka godzin później nasz dom stanął w płomieniach.
Miejsce pełne dziecięcego śmiechu, rodzinnych wspomnień i codziennych radości zamieniło się w pogorzelisko. Zamiast ciepła rodzinnego domu pozostały spalone pomieszczenia, zwęglone belki, sadza i woda.
Najbardziej boli nas jednak nie utrata rzeczy, ale świadomość, że nasze dziewczynki straciły swój bezpieczny świat.
Dwie małe dziewczynki, dla których dom znaczył tak wiele
Jestem mamą dwóch cudownych córeczek. Obie każdego dnia mierzą się z trudnościami, których często nie widać na pierwszy rzut oka.
Aurelia ma ADHD i jest w trakcie diagnozy w kierunku spektrum autyzmu. Nadmiar bodźców, silne emocje i nagłe zmiany bywają dla niej ogromnym wyzwaniem. Potrzebuje spokoju, przewidywalności i własnego miejsca, w którym może się wyciszyć.
Jagoda jest w spektrum autyzmu i ma mutyzm wybiórczy. Są sytuacje, w których mimo chęci nie potrafi swobodnie mówić. Dla niej znajome otoczenie, codzienne rytuały i poczucie bezpieczeństwa mają szczególne znaczenie.
Ich pokoje nie były tylko czterema ścianami. Były ich małymi azylami, w których mogły być sobą, odpocząć od nadmiaru bodźców i poczuć się bezpiecznie.
Dziś nie wiemy, kiedy znów będą mogły zasnąć we własnych łóżkach.
I chyba właśnie to boli nas najbardziej.
Ogień zniszczył niemal całe piętro, a woda uszkodziła kolejne
Nasz dom na Osiedlu Poznańskim, niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego, ma około 300 m².
Pożar strawił niemal całą górną kondygnację naszego domu. Pomieszczenia zostały zniszczone przez ogień, a drewniana konstrukcja dachu jest poważnie nadpalona. To, czego nie dosięgły płomienie, ucierpiało wskutek dymu, sadzy i wysokiej temperatury.
Podczas akcji gaśniczej zalana została również niższa kondygnacja. Woda przedostała się między innymi do sufitów podwieszanych wypełnionych wełną mineralną. Nie wiemy jeszcze, jak rozległe są uszkodzenia ukryte wewnątrz zabudowy.
Przed nami ekspertyzy, zabezpieczenie budynku, osuszanie, uprzątnięcie pogorzeliska, naprawa instalacji i ogromna odbudowa.
W jednej chwili nasz rodzinny dom przestał być miejscem, w którym możemy bezpiecznie mieszkać.
Pożar zachwiał również naszą codziennością i pracą
Od 2017 roku prowadzę hotel dla psów „Psilądek”. Przez lata wkładałam w niego całe serce. To moja pasja i ważna część naszego utrzymania.
Dziś razem z Grześkiem musimy zmierzyć się nie tylko z odbudową domu, ale również z niepewnością dotyczącą naszej przyszłości i pracy.
Mamy także zwierzęta, które są częścią naszej rodziny i za które jesteśmy odpowiedzialni. To dodatkowo utrudnia znalezienie odpowiedniego miejsca do tymczasowego zamieszkania.
Prosimy o pomoc w odbudowie naszego domu
Wstępny cel zbiórki to 300 000 zł.
Zebrane środki chcemy przeznaczyć na zabezpieczenie budynku, ekspertyzy, uprzątnięcie pogorzeliska, osuszanie zalanych pomieszczeń, odbudowę dachu i zniszczonych części domu, naprawę instalacji oraz zakup najpotrzebniejszego wyposażenia.
Pełna skala strat nie jest jeszcze znana. Będziemy informować o postępach prac i ponoszonych wydatkach.
Nie marzymy o piękniejszym domu niż wcześniej. Nie prosimy o luksusy.
Marzymy tylko o tym, żeby Aurelia znów miała swój spokojny kąt, w którym może odpocząć, kiedy świat staje się zbyt głośny.
Żeby Jagoda mogła wrócić do znajomego miejsca, w którym czuje się bezpiecznie, nawet wtedy, gdy trudno jej wypowiedzieć słowa.
Żeby obie znów mogły zasypiać we własnych łóżkach, przytulać swoje ukochane zwierzaki i czuć, że są tam, gdzie ich miejsce. W swoim domu. Bezpieczne, spokojne i otoczone miłością.
Chciałabym móc przytulić moje córki i powiedzieć im: „Kochanie, jesteśmy już w domu. Jesteśmy bezpieczne”.
Dziś nie wiem, kiedy nadejdzie ten dzień.
Dlatego razem z Grześkiem prosimy Was o pomoc.
Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliży nas do odzyskania normalności. Jeśli nie możecie pomóc finansowo, prosimy, udostępnijcie naszą historię.
Nie prosimy o nowy, lepszy świat. Prosimy o pomoc w odbudowaniu tego, który nasze dziewczynki straciły w jednej chwili.
Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Damian
Może warto Pani Agnieszko równie szumnie jak o zbiórce powiadomić opinię publiczną: 1) o tym jak w czerwcu tego roku zakatowaliscie Państwo w swoim "hoteliku" na śmierć psa Tofika i toczącym się obecnie wobec Pani postępowaniu o znęcanie się nad zwierzętami zainicjowanego przez samego Powiatowego Lekarza Weterynarii w Gorzowie Wielkopolskim, 2) o toczącym się postępowaniu karnym w tej sprawie wobec Elżbiety Wilczyńskiej o czyny z art. z art. 191 § 1 k.k. w zb. z art. 284 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. 3) i o toczącym się wobec Was, ToZ-u i Elżbiety Wilczyńskiej postępowaniu cywilnym o odszkodowanie za śmierć tego psa przed tut. Sądem Cywilnym. Czas w końcu pokazać Państwa prawdziwe oblicze ludziom i pokazać im, że absolutnie nie zasługujecie Państwo za żadną pomoc z ich strony. Sami wyrządzacie innym ogromne krzywdy, a teraz wyciągacie ręce o pomoc. Dosyć tego!
Karolina
Nie sposób wyobrazić sobie, jak trudne chwile teraz przeżywacie. Wierzę w to że dzięki życzliwości i pomocy dobrych ludzi uda się Wam odbudować to, co straciliście. Dużo siły i wytrwałości 💪
Anita
Trzymajcie się, wszystko będzie dobrze ❤️
Anonimowy Darczyńca
Z całego serca życzymy Wam dużo siły i wytrwałości. ❤️ Wierzymy, że dzięki ludziom o dobrych sercach uda się Wam stanąć na nogi i odbudować to, co zabrał ogień. Jesteśmy z Wami! ❤️🙏
Anonimowy Darczyńca
Dużo siły dla całej Waszej rodziny! ❤️ Niech każdy kolejny dzień przybliża Was do odbudowania domu i odzyskania poczucia bezpieczeństwa. Trzymamy za Was mocno kciuki! ❤️🙏