
W jej uśmiechu jest tylko ból.
Witam.
Jestem Monika i jestem mamą 12 letniej Janki.
Janka ponad 3 lata temu miała nieszczęśliwy wypadek, mianowicie złamała kość guziczną, złamała ją bardzo nieszczęśliwie i musiała być operowana, niestety po operacji doszło do komplikacji, utworzyła się przetoka. Podczas zabiegu doszło do uszkodzenia nerwów.
Janka od ponad 3 lat żyje w strasznym bólu kręgosłupa. W ciągu tego czasu odbyły się dziesiątki konsultacji ortopedycznych, neurologicznych i neurochirurgicznych, które tylko potwierdzały diagnozę uszkodzenie nerwów obwodowych , w związku z tym Jania pozostaje z bólem do końca życia. Jednakże 2 miesiące temu okazało się że Janka ma złamany staw między kręgami, który emituje sygnał bólu, niestety w ostatnich dniach dowiedziałam się również, że ze względu na splot nerwowy nie została także usunięta do końca kość ogonowa {zostały dwa ruchome kawałki, które również wysyłają sygnał bólu}.
Przez okres 3 lat wielu badań rtg, tk, mr nikt do tej pory nie zauważył złamanego stawu i resztek kości ogonowej.
Niestety mimo postawionej diagnozy po konsultacji w szpitalu w Otwocku lekarze stwierdzili, że ani złamanie stawu między kręgami, ani pozostawienie resztek kości ogonowej jest nieoperacyjne. Próba naprawy może spowodować paraliż Jani.
Janka od prawie 2 lat jest pod opieką Centrum Zdrowia Dziecka i Poradni Leczenia Bólu. Pierwsze pompy podawane przez cewnik zewnątrzoponowy z lekiem koiły ból na okres 2 miesięcy, teraz córka jeździ do Warszawy na wlewy co 2 tygodnie. Okres kiedy ból staje się znośny ulega coraz bardziej skróceniu. Międzyczasie Janka przyjmuje masę leków przeciwbólowych, w czasie kiedy czekamy na wlew dochodzą także opiaty.
Ból, który towarzyszy córce codzienne odbiera jej radość i chęć do życia.
Janka nie chodzi do szkoły-ma indywidualny tok nauki w domu, nie biega, nie jeździ na rowerze, nie pływa, nawet krótkie spacery powodują ból, jak sama o sobie mówi "jestem nastolatką zamkniętą w ciele cierpiącej staruszki"
Jedyną iskierką radości dla mojej dziewczynki jest malowanie i rysowanie.
Janka aby funkcjonować, musi przechodzić przez bardzo intensywną fizjoterapię, terapię psychologiczną i korzystać z pomocy specjalistów. Niestety wszystko jest bardzo kosztowne i mimo, że przez ten czas dawaliśmy sobie radę, to teraz zmuszona jestem prosić o wsparcie finansowe dla mojego dziecka na dalsze leczenie, leki i terapię.
Z uśmiechniętej pełnej życia i pasji dziewczynki zostaje smutny i bardzo cierpiący wrak dziecka, a nie mogę do tego dopuścić.
Bardzo proszę o wsparcie dla naszej córki, Janki.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
B.Przybyazrwska
Wiele zdrowia i Błogosławieństwa Bożego Janko🙏😇
ENJB
Walcz!
Pouzi
Janeczko, ja mam 60 lat w tym roku mi wybiło no więc mogę do Ciebie napisać jako "dziadek", posłuchaj, jestem mocno doświadczony przez życie i fizycznie (służbę zdrowia to oj znam) i psychicznie zwłaszcza przez ostatnie lata, więc jako człowiek doświadczony życiem mogę Ci coś powiedzieć z doświadczenia... nie ma sytuacji bez wyjścia i czegoś co nas zniszczy tylko nie wolno nam się poddać. Otarłem się w lutym o tamten świat, ale mnie przywrócili, jazda była bez trzymanki - na 3 wenflony, no myślałem, że oszaleję, ale to było konieczne - krew 8 jednostek, osocze 2 jednostki i masa kroplówek... Ale wróciłem choć słaby. Ciebie męczy ból, to jest wredne, ale pomyśl że już teraz zaczęły się badania ze świetnymi wynikami w kwestii naprawy przerwanego rdzenia kręgowego i powrotu ludzi sparaliżowanych do normalnego życia pewnie jeszcze to chwilę potrwa, ale tą drogą idąc będzie szansa na naprawienie twoich nerwów wytrwaj, nie poddawaj się, otwórz się na bliskich na ŻYCIE i na Uśmiech!!!Z Bogiem
Gosia i Natka
Kochana Janeczko trzymamy z Natalką za Ciebie mocno kciuki , życzymy Ci szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiamy i całujemy mocno , Ciebie i całą Twoją rodzinkę . Gosia z Natalką
Anonimowy Darczyńca
Pan Bóg może wszystko! Proszę ufać. Będę pamiętać w modlitwie. Pozdrawiam serdecznie. Z Bogiem!