
Walczymy o życie maleńkiego kotka. Potrzebujemy Waszej pomocy.

Wczoraj zabraliśmy z interwencji małego kotka. Od razu trafił do gabinetu weterynaryjnego, gdzie został zbadany i otrzymał preparat na odrobaczenie. Wydawało się, że teraz będzie już tylko lepiej…
Niestety późnym wieczorem jego stan gwałtownie się pogorszył. Stał się osowiały, apatyczny, przestał jeść, a gdy pojawiły się wymioty, natychmiast pojechaliśmy z nim do całodobowej kliniki.

Na miejscu wykonano badania. Parametry życiowe były w normie, temperatura ciała również. Testy na giardię, koronawirusa i panleukopenię wyszły ujemne. Kotek otrzymał kroplówkę oraz leki przeciwwymiotne i przeciwbólowe. Całą noc pozostawał pod naszą opieką.



Niestety nad ranem jego stan ponownie się załamał. Pojechaliśmy do kliniki, gdzie usłyszeliśmy diagnozę, której najbardziej się baliśmy – obrzęk płuc i płyn gromadzący się w klatce piersiowej. Rokowania są bardzo ostrożne.
To maleństwo przez długi czas błąkało się bez pomocy. Jest niedożywione, odwodnione i wyczerpane. Teraz walczy o każdy oddech, a lekarze robią wszystko, by ustabilizować jego stan. Musiał zostać w szpitaliku i wymaga intensywnego leczenia oraz stałego monitorowania.
Koszty rosną z każdą godziną. Sam rachunek za noc w całodobowej klinice wyniósł 500 zł, a przed nami są kolejne wydatki związane z hospitalizacją, diagnostyką i leczeniem.

Bardzo prosimy o wsparcie. Ostatnio spadło na nas tak wiele trudnych przypadków, że zaczyna nam brakować środków, by pomagać kolejnym zwierzętom. Nie chcemy poddać się właśnie teraz, kiedy ten maluch najbardziej nas potrzebuje.
Każda wpłata, nawet najmniejsza, daje mu szansę na dalszą walkę. Jeśli nie możecie wesprzeć nas finansowo, prosimy o udostępnienie tej zbiórki. Razem możemy zawalczyć o jego życie.

Dziękujemy za każdą pomoc i za to, że jesteście z nami.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!