
Otrzymaliśmy telefon o kotce, która siedzi skulona przy bramie dużego zakładu przemysłowego. Była skrajnie zabiedzona i siedziała przy ruchliwej ulicy, jakby była zbyt przerażona by uciekać i zbyt zrezygnowana, żeby zawalczyć o swoje życie.
Kiedy przybyliśmy na miejsce, okazało się że jest w bardzo złym stanie, a na dodatek w zaawansowanej ciąży. Kotka była odwodniona i z pewnością od dłuższego czasu nic nie jadła. Jej sierść jest przerzedziała (prawdopodobnie z niedożywienia), a całe futerko pokryte kurzem i smarem.
Jeszcze tego samego dnia musiała zostać wysterylizowana (młodych by nie wykarmiła, a porodu mogłaby nie przeżyć). Dostała leki i kroplówki, ale to dopiero początek jej drogi...
Opieka weterynaryjna nad Hanią (bo tak dostała na imię), pochłonie środki, których na tą chwilę nie mamy. Nie jesteśmy w stanie odmawiać potrzebującym, dlatego bez wahania przyjmujemy je pod nasze skrzydła. Teraz jednak potrzebujemy Waszego wsparcia, aby opłacić koszty stworzenia jej szans na nowe życie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Pomagajmy!
Anonimowy Darczyńca
Dużo zdrówka dla Hani a dla Was wytrwałości w tym co robicie! ❤
Anonimowy Darczyńca
Trzymam kciuki za tę Ślicznotę! <3