Zbiórka Bezdomne koty z Chylic - miniaturka zdjęcia

Bezdomne koty z Chylic

Zbiórka Bezdomne koty z Chylic - zdjęcie główne

Bezdomne koty z Chylic

710 zł z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciły 14 osoby
Wpłać teraz
 
Małgorzata Kucharska - awatar

Małgorzata Kucharska

Organizator zbiórki


Utworzyłam zbiórkę na rzecz bezdomnych kotów z działek ROD w Chylicach. Kwota którą zbieram jest potrzebna na karmę i na stworzenie warunków mieszkalnych dla kotów. 


Kotami opiekowała się wcześniej moja Mama która w czerwcu tego roku zmarła na raka pęcherza, a koty zostały same. Po śmierci Mamy wzięłam na siebie dalszą opiekę nad nimi, niestety nie mieszkam na miejscu więc mogę do nich dojeżdżać co drugi dzień.

Nie wiem dokładnie ile aktualnie jest kotów, wiem tylko że wcześniej było ich 9. Wszystkie poza jednym kocurkiem są wykastrowane, jeżeli nie pojawiła się tam niewykastrowana kotka jak na razie nie ma zagrożenia kociakami. Nie mogę ocenić ze stuprocentową pewnością że nie ma żadnych nowo podrzuconych kotów bo wciąż jestem dla obca nawet dla tych którymi się zajmuję, boją się mnie, więc rzadko je widuję. Nie bardzo chcę wypytywać o koty ludzi z działek bo wiem, że przynajmniej część działkowiczów jest do kotów nastawiona bardzo nieprzychylnie. Już wcześniej zdarzało się tam trucie kotów, dodatkowo niektórzy ludzie przyjeżdżają z dużymi psami które kilkakrotnie zagryzły bytujące na działkach koty. Zazwyczaj rozmawiam tylko z jednym Panem mieszkającym na działkach i od niego wiem, że niedawno został znaleziony kolejny martwy kot. Idealnie byłoby po prostu zabrać z tamtąd te które pozostały, ale zwyczajnie nie mam takiej możliwości. Sama mam w domu pod opieką 13 kotów, w tym stare i przewlekle chore, i po prostu nie dam rady przygarnąć choćby jeszcze jednego. Finansowo również nie daję rady zajmować się jeszcze dodatkową dziewiątką kotów. Z tego powodu jestem zmuszona prosić o wsparcie każdego kto mógłby pomóc. 

Najpilniejszą potrzebą jest oczywiście zakup karmy, to jest stały wydatek, absolutnie niezbędny ponieważ bez względunna wszystko koty muszą jeść. Następnie muszą też gdzieś mieszkać. Na swojej działce jak również na działkach ludzi którzy się na to zgodzili Mama porozstawiała styropianowe domki, ale najwyraźniej teraz, kiedy Mamy już nie ma, koty zaczęły przeszkadzać, ponieważ jakiś czas temu znalazłam na działce jeden z domków przerzucony przez ogrodzenia. Wcześniej niektóre z kotów spędzały zimę w domu na działce, teraz to już nie będzie możliwe, o ile nie doprowadzę tego domu do stanu używalności. Niestety w trakcie choroby Mama kompletnie przestała sprzątać, śmieci walają się po całym domku i po działce, warunki są naprawdę przerażające. Wcześniej nie miałam o tym pojęcia bo z przyczyn osobistych nie utrzymywałyśmy bliskich kontaktów. Kiedy dowiedziałam się o chorobie Mamy zaproponowałam pomocj z kotami bo bardzo martwiła się o ich dalszy los. Poza dokarmianiem ich mogę tylko próbować zapewnić Jej podopiecznym jak najlepsze warunki, czyli postarać się żeby miały jakieś schronienie zimą. Żeby koty mogły dalej korzystać z domu musi on być gruntownie wysprzątany i wyremontowany. Niezbędne będzie zamówienie kontenera na śmieci, i to pewnie nie raz. Zaśmiecenie działki na pewno też wpływa na niechęć sąsiadów, siłą rzeczy ta niechęć skupia się na kotach. Kolejny koszt to opłata roczna za korzystanie z działki - ponad 1000zł. Termin płatności był do maja, Mama nie zapłaciła ponieważ wtedy była już zbyt chora. Niestety nie mam żadnej możliwości podołać temu finansowo, wszystko razem to ogromne koszty znacznie przewyższające moje dochody. 

Kot na zdjęciu to Perełek, kilkuletni kocurek, bardzo zaprzyjaźniony z drugim, starszym kotem. 

To jest Kocek, przyjaciel Perełka. Obydwa kocurki często przytulają się do siebie, wszędzie chodzą razem, są po prostu nierozłączne. Kocek zimą często spał u Mamy w domku, Perełek nie mógł się przemóc nawet dla przyjaciela, więc spędzał noce na tarasie przed domem. 

Czarny kocurek to Angol, jedyny niewykastrowany kot w tym stadzie. Latek okazało się że miał duży ropień na szyi, najwyraźniej pogryzł się z innym kotem. Mimo wielu prób nie udało mi się go złapać, na szczęście Angol należy do tego małego procentu kotów bezdomnych które mają szczęście, jego wrzód zagoił się samoistnie. Pozostała mu po tej sytuacji jeszcze większa nieufność względem mnie, ale nie mogę mu się dziwić, nieudana próba schwytania kota za pomocą klatki łapki może nadszarpnąć zaufanie. 

Na filmikach widać najbardziej ufnego z kotów, buro białego kilkuletniego kocurka. Jest jednym z trójki praktycznie identycznego rodzeństwa. Ten kot bardzo dobrze odnalazłby się jako kot domowy, gdyby tylko ktoś mógł mu ten dom zapewnić. 

 


Większość kotów niestety bardzo się mnie boi co bardzo utrudnia robienie im zdjęć, często jest wybór między zrobieniem zdjęcia a pozwoleniem kotu jeść w spokoju, ale będę starała się sfotografować je wszystkie i przedstawić tutaj na zbiórce.

Podaję również link do wydarzenia na Facebooku, staram się aktualizować je na bieżąco. https://www.facebook.com/events/2349189555298215/

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online
710 zł z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciły 14 osoby
Wpłać teraz
 
Małgorzata Kucharska - awatar

Małgorzata Kucharska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 14

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Karolina - awatar
Karolina
20
Monika - awatar
Monika
50
Dziękuję za to co Pani robi, przydałaby się też sterylizacja ❤️ - awatar
Dziękuję za to co Pani robi, przydałaby się też sterylizacja ❤️
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Wiesława A. - awatar
Wiesława A.
50
Cindy - awatar
Cindy
50
Cindy - awatar
Cindy
50
healthycat - awatar
healthycat
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij