
Kim jesteśmy i z czym się mierzymy?
Nasza córka, Michalina, przyszła na świat zaledwie kilka dni temu – 28 lipca 2026 roku. Zamiast beztroskiego świętowania i pierwszych spokojnych chwil w domu, od pierwszego tchnienia toczymy dramatyczną walkę o jej zdrowie i przyszłość.
W pierwszym trymestrze ciąży, zupełnie nieświadomie, przeszłam zakażenie wirusem cytomegalii. Choć dla dorosłego to niegroźna infekcja, dla rozwijającego się w moim brzuchu maleństwa okazała się bezwzględnym przeciwnikiem. Michalina urodziła się z potwierdzoną cytomegalię wrodzoną.
Co wykazały badania?
Już w drugiej dobie życia Michalinka przeszła rezonans magnetyczny główki. Wyniki badania odebrały nam dech w piersiach. Lekarze wykryli zmiany intensywności sygnału istoty białej w lokalizacjach typowych dla cytomegalii wrodzonej, asymetrię komór bocznych oraz zaznaczony zbiornik wielki. Wirus zdążył już zaatakować ośrodkowy układ nerwowy naszej córeczki.
Te niepokojące zmiany w mózgu to jasny sygnał – musimy działać natychmiast, aby zapobiec nieodwracalnym uszkodzeniom neurologicznym, problemom ze słuchem czy opóźnieniom w rozwoju.
Nadzieja w drogim leczeniu
Jedyną szansą na zatrzymanie wirusa i ochronę układu nerwowego Michalinki jest specjalistyczne leczenie przeciwwirusowe lekiem Valcyte (zawierającym substancję czynną walgancyklowir). Lek ten podaje się w formie roztworu doustnego.
Niestety, lek w tej postaci nie jest refundowany w tym wskazaniu przez NFZ, a jego cena jest porażająca. Jedna butelka (12g) to koszt około 1774 zł. Aby terapia przyniosła oczekiwany skutek i dała Michalince szansę na normalne życie, leczenie musi być kontynuowane bez przerwy przez około 6 miesięcy. Koszt samego leku Valcyte na 6 miesięcy leczenia wyniesie od 12 418 zł do 14 192 zł, w zależności od tempa przybierania na wadze przez Michalinkę. Dawkowanie leku dobiera się ściśle pod masę ciała dziecka (16 mg na każdy kilogram masy ciała, podawane 2 razy na dobę). Wraz ze wzrostem Michalinki, dzienne zużycie płynu będzie rosło.
Do tego dojdą koszty częstych wizyt u specjalistów (neurologa, audiologa, okulisty) oraz niezbędnej rehabilitacji. Kwota, z którą musimy się zmierzyć w najbliższym półroczu, całkowicie przekracza możliwości finansowe naszej rodziny.
Jak możesz nam pomóc?
Jako rodzice zrobimy wszystko, aby wyrwać naszą córeczkę z rąk tej podstępnej choroby. Nie poradzimy sobie jednak bez Waszego wsparcia. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża nas do zakupu kolejnej dawki leku, która chroni mózg Michalinki.
Wpłać darowiznę: Każda złotówka to realna pomoc w walce z wirusem.
Udostępnij tę zbiórkę: Prześlij link znajomym, udostępnij go na Facebooku, Instagramie czy grupach. Im więcej osób się dowie, tym większa szansa dla naszej córeczki.
Z całego serca dziękujemy za każdy gest solidarności, każdą wpłatę i każde udostępnienie. Pomóżcie nam uratować zdrowie Michalinki!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Ania i Darek
Dużo zdrówka dla małej fasolki 🥹
Monika
♥️
Anonimowy Darczyńca
Będzie dobrze🍀
Sandra&Rafał
Zdrowia !