

Czy kot może sam poprosić o pomoc?

Kruszynka udowodnił, że tak…
Ten około 9-letni dziki kocur z jednego z łódzkich osiedli zrobił coś niezwykłego — podszedł do osoby, która dokarmia koty, i zaczął delikatnie uderzać łebkiem o jej nogi. Jakby mówił: „już nie daję rady”. To nie było normalne zachowanie dla dzikiego kota. Był słaby, chory… i gotowy zaufać. Bez problemu dał się zamknąć w transporterze.
Kruszynka — bo tak został nazwany, mimo swoich pokaźnych rozmiarów — trafił do weterynarza. Diagnoza? Polip w uchu i duży naciek widoczny w tomografii. Na tyle poważny, że nie można go od razu operować. Na ten moment jest leczony farmakologicznie. Kolejna wizyta zdecyduje, czy będzie możliwa operacja. Przed nim długa droga… a przed nami ogromne koszty leczenia, które już teraz są bardzo wysokie i niestety będą rosnąć.
Dlatego prosimy — pomóżcie nam pomóc Kruszynce!

Każda wpłata to dla niego realna szansa na zdrowie i życie bez bólu. Dziękujemy za każde wsparcie!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!