Zbiórka Wesprzyjmy pasję Kuby do nauki - miniaturka zdjęcia

Wesprzyjmy pasję Kuby do nauki

Zbiórka Wesprzyjmy pasję Kuby do nauki - zdjęcie główne

Wesprzyjmy pasję Kuby do nauki

4 950 zł z 37 506 zł (Cel)
Wpłaciło 70 osób
Wpłać teraz
 

AKTUALIZACJA: Już się kiedyś przedstawiałem, ale może przypomnę się raz jeszcze. Nazywam się Jakub Ożarek i mam 14 lat. Jakiś czas temu pisałem, że dostałem się do szkoły średniej w St. Andrews w Barrington w stanie Rhode Island w USA. Dzięki olbrzymim staraniom oraz serdecznej pomocy wielu bliskich mi osób, udało mi się rozpocząć pierwszy rok nauki właśnie w tej szkole! Aktualnie chodzę do 9 klasy, mieszkam w szkolnym internacie w niewielkim miasteczku Barrington. Region, w którym znajduje się szkoła nazywany jest przez niektórych „Doliną Krzemową Biotechnologii”, sama zaś szkoła jest uważana przez mieszkańców okolicznych stanów za jedną z najbardziej prestiżowych szkół w okolicy. Kolejne pokolenia uczniów wracają tutaj, żeby uczyć się śladem własnych rodziców czy dziadków.

Jestem pierwszym Polakiem w tej szkole. Wszyscy są mnie niezwykle ciekawi! Nie tylko uczniowie, ale również ich rodzice i dziadkowie. Pytają o mnie, moją rodzinę, kraj, z którego pochodzę, znają moje imię. Niewiele słyszeli dotychczas o Polsce, ponieważ Polacy rzadko docierają w te rejony, a w amerykańskich mediach o Polsce raczej się nie mówi. Czuję się tu trochę, jak Ambasador naszego kraju!

Aktualnie uczę się języka angielskiego, hiszpańskiego, matematyki, biologii, historii, mam zajęcia z w-f, artystyczne oraz „saints 101”. W porównaniu do szkoły w Polsce (jestem również uczniem Liceum Ogólnokształcącego Benedykta w Sulejówku, w systemie edukacji domowej), w szkole amerykańskiej mam o wiele mniej przedmiotów. Umożliwia mi to jednak dokładne poznanie wszystkich zagadnień objętych nauczaniem oraz ich zrozumienie. Poza godzinami spędzanymi w szkole mam również obowiązek, jak każdy uczeń, spędzić 1,5 godziny w bibliotece szkolnej, żeby odrobić pracę domową oraz utrwalić materiał z danego dnia. Przejście na kurs bardziej zaawansowany z danego przedmiotu czy dziedziny, możliwe jest dopiero po odpowiednio wysokim zaliczeniu kursu podstawowego. Przykładowo, żebym mógł robić rozszerzony kurs z biologii, muszę najpierw zaliczyć kurs podstawowy na poziomie 80%. Wymogi dotyczące przechodzenia na kursy zaawansowane są łagodzone w przypadku, gdy opiekun naukowy ucznia bądź nauczyciel uzna, że dana osoba z uwagi na wiedzę bądź predyspozycje powinna być na wyższym poziomie niż zakładany. Każdy uczeń podlega tutaj uważnej, ale życzliwej obserwacji. Mnie - po pierwszym tygodniu nauki w szkole - zaproponowano, żebym poszedł na kurs z biologii, który prowadzony jest dopiero na poziomie 10 klasy, natomiast od nauczyciela od matematyki usłyszałem, że jestem na tyle zdolny, że wymagam indywidualnego podejścia (mimo, że od początku chodzę na zajęcia z tego przedmiotu z 10 klasą). Tutaj nie ma klas, w takim rozumieniu, jak w Polsce. Uczniowie są dobierani do grup przedmiotowych, nie według wieku, ale stanu wiedzy, umiejętności i predyspozycji.

Wyniki w nauce, to tylko ułamek tego, co jest tutaj promowane. Jest wielu uczniów, którzy dobrze się uczą. Największe zainteresowanie budzą jednak uczniowie z pasją i zainteresowaniami. Ja znalazłem się w tej szkole dzięki swojej miłości do biologii! Odkąd pamiętam fascynuję się naukami przyrodniczo-ścisłymi: biologią, chemią i fizyką (oczywiście matematyka umożliwia ich istnienie, więc siłą rzeczy też ją lubię, a języki służą do tego, żeby porozumieć się z pokrewnymi duszami, więc siłą rzeczy też się ich uczę i to nawet z powodzeniem). Jednak, biologię kocham najbardziej, szczególnie mikrobiologię. Odkrywanie malutkiego, ukrytego świata, jest dla mnie najwspanialszą rzeczą na świecie! Pierwszą świadomie wchłoniętą przeze mnie książką, była encyklopedia biologiczna (dla dzieci), a pierwszymi, świadomie obejrzanymi filmami, dokumenty o życiu zwierząt i roślin. Tutaj mogę pogłębiać moje zainteresowania, dzięki odpowiednio wyposażonym laboratorium szkolnym, pomocnym nauczycielom oraz nastawieniu na poznawanie tego przedmiotu w dużej mierze w sposób praktyczny. Marzę, żeby założyć klub biologiczny, gdzie będę mógł przeprowadzać swoje pierwsze samodzielne doświadczenia, według własnego pomysłu. Oczywiście, muszą być one w miarę bezpieczne, prowadzone pod okiem nauczyciela. Niestety w tym roku jest już za późno na jego zgłoszenie, ale jest szansa, żeby to zrealizować w przyszłym roku! Muszę do tego przekonać co najmniej 10 uczniów (znalazłem już 5), nauczyciela od biologii i dyrektora. Szukam w swojej głowie pomysłów, jak ich do tego zachęcić i co może okazać się na tyle atrakcyjne, żeby ich przyciągnąć! Potrzebuję do tego jednak czasu!

Tutaj, tak naprawdę nie ma granic do rozwijania własnych zainteresowań. Tak sobie myślę, że nie robię tego tylko dla siebie, mam nadzieję, że to co zacząłem robić teraz, kiedyś przyda się ludziom!

Jest tylko jeden problem. Koszty szkoły leżą poza możliwościami finansowymi moich rodziców (moimi oczywiście też, ja już wszystkie oszczędności wydałem, a na razie pracować nie mogę). Dlatego, też proszę Was o wsparcie, gdyż trudno się przerywa tak ważne projekty. Już w tej chwili bardzo wiele Wam wszystkim zawdzięczam! Wesprzeć można mnie na wiele sposobów. Wpłacając nawet drobne, najdrobniejsze kwoty poprzez portal pomagam.pl (https://pomagam.pl/kubaozarek) lub na konto fundacji Daj Mi Skrzydła (https://dajmiskrzydla.pl/podopieczni/jakub-ozarek) czy chociażby udostępniając swoim znajomym moją prośbę. Ważną formą pomocy jest wpłata 1%, jeśli nie macie nikogo kogo wspieracie, wpłaćcie proszę (KRS: 0000438879, 0042 Jakub Ożarek). Inną formą pomocy jest obserwowanie mojej strony na Facebooku (https://facebook.com/Jakub-Ożarek-2219749184772607/), komentowanie, lajkowanie. Gdy będę miał wielu obserwujących, może będą mógł liczyć na wsparcie sponsorów? Tak sobie myślę, że w przyszłości założę fundację wspierającą ludzi chcących poprawić swoje życie w jakiś sposób, wybierających własną nowatorską i niepokorną drogę, mających ciekawy pomysł na rozwój siebie i świata. Chciałbym też skupić wokół tej fundacji ludzi, którzy będą takich ludzi promować.

Ja, póki co muszę zająć się tym, co umiem robić najlepiej, czyli nauką i rozwijaniem swojej pasji. Tymczasem, będę wdzięczny za okazane mi zainteresowanie oraz za Waszą pomoc wszelkiego rodzaju!



Wesprzyjmy Kubę!!! Wesprzyjmy jego pasję do nauki, talent oraz olbrzymią pracę. Kuba jest niezwykle wartościowym 14 latkiem, który od dzieciństwa pasjonuje się biologią oraz szuka warunków do rozwijania tej pasji. Ma teraz możliwość rozpoczęcia nauki w St. Andrews School Rhode Island w USA, która oferuje zaawansowany program  nauczania w zakresie nauk przyrodniczych. Kuba w celu rozpoczęcia i kontynuowania nauki w tej szkole w tym roku szkolnym potrzebuje uzbierać 120 tysięcy złotych. Ucieszą go nawet najdrobniejsze kwoty, bo to będzie oznaczać Wasze zrozumienie i wsparcie! Przeczytajcie proszę, co napisał o sobie:

"Mam 14 lat i nazywam się Jakub Ożarek. Kończę w tym roku szkołę podstawową. Pierwsze lata mojego życia nadal pozostają dla mnie tajemnicą. Nie pamiętam nic z okresu życia, w którym nie umiałem mówić ani chodzić. Mogę tylko patrzeć na zdjęcia i wierzyć moim rodzicom, że to ja! Moje pierwsze wspomnienia zaczynają się ok. 3 roku życia. Jak było zimno to oglądałem filmy przyrodnicze. Kilkanaście razy obejrzałem na przykład ,,Mikrokosmos” Claude Nuridsany’a oraz Marie Perrenou’a. Jak było ciepło, to chodziłem po pobliskim lesie, zbierałem ślimaki, obserwowałem mrówki i pająki. W przedszkolu mówili na mnie Kuba Pająk. Nie interesowały mnie za bardzo bajki dla dzieci czy inne formy rozrywki, na przykład piłka nożna. Ale nie jestem jakimś odludkiem. Mam kolegów. Staram się bardziej ich słuchać, niż zanudzać sobą. Bo wiem, że nie każdy lubi to co ja.

Ja lubię przyrodę. Dla mnie to magia. Najpierw były gady. Intrygowały mnie głównie jaszczurki i węże. Mogłem godzinami obserwować takowe stworzenia na nagraniach. Często zdarzało mi się widzieć jaszczurki wygrzewające się na kamieniach, albo zaskrońce w pobliżu domu w którym mieszkam. Raz zobaczyłem pod rynną zwiniętego malutkiego wężyka. Natychmiast podbiegłem do niego i chciałem wziąć do ręki. Na szczęście zostałem powstrzymany przez tatę. Później okazało się, że był jadowity. Moja świadomość dotycząca życia i zagrożeń była wtedy niewielka, a gad ten wyglądał całkiem sympatycznie i niewinnie!  Oczywiście wraz z wiekiem moje zachowania w stosunku do interesujących mnie stworzeń stały się mniej gwałtowne. Z czasem nauczyłem się obserwować przyrodę z pewnej odległości oraz ze spokojem.

A nadal miałem coraz to nowe fascynacje! Przez pewien czas skupiałem się na owadach błonkoskrzydłych. Należą do nich pszczoły, mrówki, a nawet osy. Urzekło mnie ich życie społeczne, kasty oraz kolonie. Potem były pajęczaki, rośliny owadożerne, ssaki egzotyczne. Zgłębiłem na ich temat wszystko, co było dostępne.

Potem przyszedł czas na mój, do tej pory, największy obiekt zainteresowań. Jest nim mikrobiologia. Wszystko zaczęło się jak zwykle podczas biegania. Należy wspomnieć, iż bardzo lubię biegać. Nie są to jednak biegi polegające na rozmaitych konkurencjach. Moim ulubionym typem biegu jest powolny trucht. Nie traktuję go jako zdrowej rutyny lub chwilowej mody. Podczas takiego biegu zaczynam sobie lepiej wizualizować moje pomysły. Jest to czas w którym myślę intensywniej, ale pozwala mi to jednocześnie zachować spokój.  Właśnie tak biegając, zacząłem myśleć o wirusach. Zaintrygowało mnie to, że niewielkie cząsteczki mogą powodować tak duże szkody. Przecież one nawet nie są żywe! Dalej odkryłem, iż nie wszystkie wirusy są szkodliwe. Niektóre są bardzo pożyteczne. Podążając tą ścieżką dowiedziałem się o bakteriofagach. Są to wirusy namnażające się na bakteriach. Czyni to z nich nowoczesną metodę leczenia niektórych dolegliwości bakteryjnych. Zafascynowany tym tematem zrobiłem nawet krótki wykład dla kolegów z mojej klasy o tych strukturach. Potem rozszerzyłem swoje zainteresowania o nową grupę organizmów. Są nią bakterie. Skupiłem się głównie na bakteriach niekorzystnych dla człowieka. W 7 klasie zrobiłem krótki wykład o Salmonelli dla nauczycieli z mojej szkoły. Obserwacja bakterii i wirusów daje możliwość poznawania nie tylko ich budowy lub leczenia dolegliwości przez nie wywoływanych. Efekty tych obserwacji mogą zostać wykorzystane w zupełnie innych dziedzinach życia codziennego. Prowadzono kiedyś eksperymenty nad samoregenerującym się asfaltem. Działo się to za pomocą żyjących w nim bakterii.

 W moim życiu nadszedł teraz nieoczekiwany moment. Dostałem się do szkoły średniej w USA. Jakieś może dwa lata temu zacząłem myśleć o szkole średniej za granicą. Najpierw myślałem o szkole średniej w Australii albo Nowej Zelandii. Przyznam, że było to głównie spowodowane tym, że żyją tam bardzo ciekawe organizmy. Wierzyłem, że będąc tam miałbym okazję przyjrzeć się im bliżej. W ubiegłym roku udałem się na targi szkół amerykańskich, kanadyjskich i brytyjskich. Przy wejściu dostałem rozpiskę szkół, które oferują zaawansowany program nauczania biologii i nauk przyrodniczych. Nawiązałem kontakt ze szkołą średnią St. Andrews w Rhode Island. Złożyłem do niej aplikację. Po napisaniu wielu wypracowań, rozmowie kwalifikacyjnej, egzaminach, przedstawieniu rekomendacji od nauczycieli oraz świadectw ze szkoły, nadeszła wiadomość zwrotna… Dostałem się! Szybko okazało się jednak, iż nie dostałem wystarczającego stypendium (mimo że - jak wynika z komentarzy uczniów tej szkoły zamieszczanych w internecie – jedno z największych w historii szkoły). Wiadomość ta nie zadziałała na mnie z początku za dobrze. Po krótkim czasie, stwierdziłem jednak, że trzeba spróbować zdobyć te fundusze. Szkoła dałaby mi przede wszystkim możliwość otwartego kształcenia i pogłębiania pasji, daje duże szanse na indywidualny rozwój. Może też umożliwiłaby mi poznanie takich pasjonatów jak ja i coś udałoby się nam razem zrobić."


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    10.10.19
    10.10.19

    Podziwiam i popieram!

  • ANNA GRABOWSKA - awatar

    ANNA GRABOWSKA

    24.09.19
    24.09.19

    POWODZENIA !!!

  • akaJaska - awatar

    akaJaska

    09.09.19
    09.09.19

    Powodzenia chłopaku!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    05.09.19
    05.09.19

    Semper in altum młody kolego. Wierz w siebie i to co robisz, brnij do przodu i nigdy się nie poddawaj.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    27.08.19
    27.08.19

    Następna wpłata

4 950 zł z 37 506 zł (Cel)
Wpłaciło 70 osób
Wpłać teraz
 

Wpłaty: 70

Wojtek K. - awatar
Wojtek K.
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
300
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Monika Karwat - awatar
Monika Karwat
20
Joanna - awatar
Joanna
150
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Powodzenia! - awatar
Powodzenia!
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij