
Był przykuty do metalowego trzepaka i rolniczych bron.
Tak wyglądało życie 2,5 - letniego Atosa.
Kiedy na naszą skrzynkę mailową trafiła fotografia psa przywiązanego do pozostałości po starych bronach rolniczych (poniżej), trudno było uwierzyć, że to dzieje się naprawdę.

A jednak.
Atos przez całe swoje życie żył na łańcuchu. Zastaliśmy go przywiązanego do drzewa, do zardzewiałych elementów starego trzepaka i maszyny rolniczej.

Miało to być „na chwilę”. Ta chwila trwała długo... Bardzo bał się ludzi.
Dzień i noc. W słońcu, podczas ulew, burz, gradu i silnego wiatru. Bez budy. Bez schronienia. Na wydeptanym kawałku ziemi, który stał się całym jego światem.
Kiedy zapytaliśmy właściciela, dlaczego pies nadal tam stoi, nie widział żadnego problemu:
– Przecież nic mu nie brakuje. Ma chleb, makaron, ziemniaki.
To były jego argumenty.

Nie zapytał, czy pies cierpi. Nie zapytał, czy potrzebuje pomocy. Nie przejął się jego losem. Buda stała kilkadziesiąt metrów, ale pies mógł tylko na nią spojrzeć. Właściciela interesowało go jedno: kto go zgłosił? Był przekonany, że psa nie zabierzemy.
– Nie podejdziecie. Zagryzie was - mówił.

Nie zagryzł.
Kiedy podeszliśmy do Atosa, nie rzucił się na nas. Nie warczał. Nie próbował bronić swojego oprawcy.

Polizał nas po rękach...
i...zmrużył oczy, jakby czekał na kolejny cios. Jakby całe jego doświadczenie z człowiekiem mówiło mu, że za chwilę znowu zaboli.
Ale tym razem cios nie nadszedł. Nadeszła wolność.

Przejechaliśmy ponad 400 kilometrów w jedną stronę, żeby go uratować. Teraz Atos jest już bezpieczny. Przed nim badania, leczenie, hotel, opieka weterynaryjna i walka o sprawiedliwość.
Największym marzeniem Atosa nie są jednak pieniądze.
Największym marzeniem jest dom.
Ma zaledwie dwa i pół roku. Mimo ponad dwóch lat spędzonych na łańcuchu wciąż ufa człowiekowi. Wciąż chce być blisko. Wciąż wierzy, że człowiek może pogłaskać zamiast uderzyć.

To niezwykły pies.
Jeżeli ktoś szuka wiernego przyjaciela, Atos czeka.
A jeśli nie możesz go adoptować, pomóż nam pokryć koszty jego ratowania. Każda wpłata pozwala nam jechać po kolejnego psa, który dziś wciąż czeka na końcu łańcucha.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Ania
Dziękuję za ratunek dla tego ślicznego pieska ❤️
Jadwiga
❤️
Hultaj
Trzymam kciuki 🫶🏻🐾
AnetaG
Dziękuję wam za wasza empatje i że jesteście ❤️