Pan wyrzucił go do rowu. A teraz on umiera.
Bo miauczał. Bo zakłócał spokój w domu. Bo po co komu taki j*bany pchlarz.
Teraz Lądek walczy o życie.
Błagamy Was o pomoc.
Znalazły go panie kastrujące koty w okolicy. I zobaczyły, że to nie jest żaden bezdomny kot. To kot miejscowego bogacza, który już go nie chciał.
Bo kłopotliwy. Bo szczał. Bo srał. Bo miauczał i zakłócał spokój dzieciom. Bo żona nie mogła odpocząć.
Lądek leżał w rowie kilka zimnych nocy. A teraz choruje. Jest słabiutki i obolały. A jego pan? Jego pan ma go w dupie.
Potrzebuje antybiotyków. Morza leków. Wizyt. Ciągłej opieki lekarskiej. Pobytu w szpitaliku. Specjalistycznej karmy. Troski 24/7.
Błagamy Was o pomoc. On nie ma już sił błagać.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Monika
❤️
Kiko
Mam 3 słodkie kociaki , oby ten wrócił do zdrowia 👍
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się
Anonimowy Darczyńca
Dużo zdrówka dla kochanego Lądka, dasz radę Pysiu ♥️
Kadi093
Trzymaj się kitku ❤️🩹❤️ jesteś w dobrych rękach