
Na pokładzie Fundacji AST od kilku tygodni przebywa ta bida. Niechciana, schorowana, bez szans, bez nadziei... Jeden z najtrudniejszych przypadków w naszej historii. Pies jeden na milion...
Lanta to ok. 7 - 8 letnia sunia w typie pitbulla red nose. Trafiła do nas ze schroniska w Skierniewicach z podejrzeniem wypadniętej pochwy.
Udało nam się dowiedzieć, że Lanta nie miała dotąd różowego życia. :( Lanta była psiakiem podwórkowym, zaniedbywanym, nie leczonym, nawet nie szczepionym. Jej właściciele nie byli zainteresowani odbiorem z bidula, wręcz przeciwnie, na rękę im było, że sunia zniknęła, machnęli ręką na wieść, że ich członek rodziny przebywa w schronisku.
Sunia trafiła do nas. I się zaczęło. :( Diagnozowanie, leczenie... i końca nie widać.
Lanta jest bardzo ciekawym przypadkiem medycznym. Takie psy jak ona zdarzają się rzadko. Lanta jest obojnakiem. I to zdecydowanie bardzo skomplikowanym. Ma prawdopodobnie dwa układy moczowodów, w pochwie ma pełnowymiarowe prącie. Na dziś objawem tego jest nietrzymanie moczu, wypływ moczu z obu kanałów. :( Łechtaczkawystająca z pochwy się nadkaża, wysusza i powoduje problemy z pęcherzem, już także z nerkami (jesteśmy w trakcie rozszerzonej diagnostyki w tym kierunku oraz przed badaniami dla profesora Galantego).
Z uwagi na bardzo zmieniony chód Lanty, duże kulawizny wykonaliśmy także pełne badania RTG. W badaniu kręgosłupa są widoczne silne zmiany wytwórcze na tle spondylozy od Th10 do L4 oraz od L6 do S1 z silnym zrostem pomiędzy L7-S1. Kość krzyżowa jest wyraźnie nadwichnięta.
Podniesienie ogona do góry u tej suczy powoduje skowyt z bólu.
Z uwagi na zmiany w kręgosłupie, sugerowane jest badanie tomograficzne TK celem oceny do dalszego leczenia (być może stabilizacji kręgosłupa w dwóch miejscach) z uwagi na koński ogon i dyskopatię.
Lanta przebywa na dziś w hotelu dla psów. Póki co nie udało nam się znaleźć troskliwego, odważnego domu tymczasowego czy stałego otwartego na opiekę nad tą istotą.
Kochani, w przypadku Lanty musimy więc ogłosić zbiórkę funduszy. Na diagnostykę, na hotel, na karmę. :( Prosimy Was o pomoc. Czeka nas długa, mozolna droga, wydeptywanie wielu ścieżek do weterynarzy.
Liczymy na Was. <3 Już nie raz potrafiliśmy się zmobilizować! Pokażmy, że w obliczu cierpienia jesteśmy rodziną.




Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
♥♥♥
Anonimowy Darczyńca
Zdrowiej, Kochana Psinko, i niech Cię odnajdzie najlepszy dom na świecie:)