
Kochani, Lee został poddany eutanazji- niestety Jego stan nie dawał żadnych szans na podniesienie się. Z bardzo aktywnego i silnego Kociska nic nie zostało. Po przywiezieniu z Kliniki jeszcze trzymał się na siłach- pożegnali się z Nim kumple od wspólnego leżakowania i ruszyliśmy do Doktora na ulżenie w cierpieniu. nadal zbieram pieniążka na pokrycie kosztów ratowania Lee.
Dziękuję bardzo za dotychczasowe wpłaty.

Ok 10.00 p.Alina przyszła z pytaniem co stało się z Lee bo leży w kuwecie a gdy wyszedł to ciągnął za sobą tył. Pobiegłam szybko- leżał na drapaku, bez czucia tylnej części ciała, ciężko oddychając i płacząc. Telefony po Wetach- udało mi się dostać do Przychodni oddalonej o 25 km. Na szybko rtg po którym za bardzo nic wyszło. Dalej szukanie miejsca w Klinkach w Lublinie. Droga ponad ok 1,5 godz z wokalizującym i dyszącym Kotem nie była łatwa Lee nie rozumiał czemu nie może stanąć na łapy.W Klinice został od razu zabrany na szpital na hospitalizacje. Krew, rtg, usg
Szacowany koszt ok 2 500, dzisiaj musiałam zapłacić zaliczkę 400- nie byłam przygotowana na taki wydatek. Zrobie zbiórke, ale nie mam do tego głowy teraz.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
<3
zdrówka <3
Agnieszka
Trzymam kciuki za tego słodziaka. Proszę, dajcie znać, co z nim. Dziękuję 💞❤
Monica Farr
Pomagajmy 🥰