
Gdy większość ludzi szykuje się na beztroskie letnie wieczory, my zbieramy siły na najtrudniejszy czas w roku. Wakacje to czas, gdy procesów adopcyjnych jest mniej, a porzuconych królików coraz więcej. I tak jest tego roku - wzmożona ilość porzuceń, pilnych wyjazdów, nagłych alergii, braku czasu na opiekę nad zwierzęciem. Tylko od 01.06.2026 r. pomogliśmy 22 najbardziej potrzebującym królikom. Pokrótce napiszemy o tych z nich, których los szczególnie nie oszczędza.
Te dwa Maluchy zostały znalezione wczoraj w okolicy lasów oliwskich.

Wystraszone, prawie, że nieruchomo czekały na pomoc człowieka. Nie wiemy jaka jest ich przeszłość, ale niepokój budzi to, że są prawie łyse... Wczoraj wieczorem trafiły do przychodni weterynaryjnej, gdzie nadal przebywają. Niedługo napiszemy o nich więcej.


Boguś przebywa pod naszą opieką od czerwca. Trafił do nas, ponieważ jego właściciele chcieli go poddać eutanazji z powodu poważnego zapalenia pęcherza. Maluch ma problem z oddawaniem moczu, są momenty gdy trzeba go odsikiwać ręcznie. Przyjmuje wiele leków, jeździ na częste kontrole i badania USG.

Kolejną króliczą bohaterką, o której chcemy Wam opowiedzieć jest wyjątkowo silna i dzielna Eleńcza.Trafiła do Uszakowa z powodu zmiany sytuacji życiowej właścicieli. Cały ten czas jest intensywnie diagnozowana, przyjmuje leki i jeździ na kontrole. Wszystko zaczęło się od niepokojącego wyglądu moczu… Elencza została skierowania na badania USG, po którym zalecono pilną kastrację z uwagi na zmiany w macicy i podejrzenie nowotworu. Po zabiegu i pobycie w szpitalu zamieszkała w domu tymczasowym u jednej z naszych wolontariuszek. Elencza walczy ze stanem zapalnym kikuta macicy wciąż pozostając pod opieką lekarzy. Niedawno miała USG, które pozwala mieć nadzieję na wycofywanie się zmian zapalnych.

Falkor został znaleziony z mocno opuchniętymi powiekami, zaczerwienionymi oczami i brudnymi uszami. Dokuczał mu bolący brzuch, lekkie odgniotki i problemy z kręgosłupem. Przyjechał bardzo skołtuniony i zaniedbany... :(

Cheddar walczy z poważnymi problemami stomatologicznymi. Jest z nami krótko i potrzebuje dużych kciuków!

Tokio jest starszym Panem, który po wielu latach wrócił z adopcji ze... złamaną żuchwą. Na szczęście kości się ładnie zrastają.

O naszych podopiecznych moglibyśmy mówić jeszcze długo...Ich potrzeby są ogromne. Musimy nadrobić lata zaniedbań i obojętności.
Pomożecie? Wystarczy choćby najmniejsza cegiełka...
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!