Zbiórka Każda choroba przychodzi znikąd. - miniaturka zdjęcia

Każda choroba przychodzi znikąd.

Zbiórka Każda choroba przychodzi znikąd. - zdjęcie główne

Każda choroba przychodzi znikąd.

1 345 zł z 1 500 zł (Cel)
Wpłaciło 29 osób
Wpłać teraz
 
Adrianna Rosochacka - awatar

Adrianna Rosochacka

Organizator zbiórki

Dwa i pół roku temu jechałam po swoją pierwszą, małą kulkę do hodowli. Haps, bo tak nazwałam tego brzdąca, był wesołym szczeniakiem. Razem pracowaliśmy nad jego emocjami, małymi krokami pokonywaliśmy bariery, staraliśmy się, by problem Hapsa z nademocjonalnością nie był tak uciążliwy każdego dnia. Przez rok udało nam się sporo osiągnąć. Byłam taka szczęśliwa, zaczęliśmy ćwiczyć frisbee, chcieliśmy startować w zawodach na poważnie, a nie tylko dla przyzwyczajania do otoczenia i ludzi... No bo, który zapalony sportowiec nie chciałby dzielić tak wspaniałej dyscypliny ze swoim psem?

Myślałam, że jestem na dobrej drodze. Treningi, skupienie, wytrwałość w dążeniu do celu, wspaniali ludzie, którzy nas otaczali- dosłownie wszystko sprawiało, że mieliśmy siłę, by dążyć do idealnej harmonii.
Do czasu, aż Haps nie zaczął się dziwnie zachowywać...

Lizanie, drapanie, patrzenie się w jedno miejsce, prawie nieobecny pies, do tego nietrzymanie moczu, mlaskanie i kłapanie zębami... Zaczęłam robić badania, szukać odpowiedzi, dlaczego tak się dzieję... Zmieniliśmy dietę, wszystkie badania w normie. I doszliśmy do punktu, kiedy powinniśmy udać się do specjalisty, który przyjmuje we Wrocławiu. Mieszkamy prawie 400 km od tego miasta... Oprócz tego, brak nam środków na opłacenie konsultacji, badań na miejscu - rezonansu, USG... Ale jak to tak, zostawić swojego kompana - nie tylko w sporcie, ale i w codziennym życiu, sam na sam z chorobą? Przez brak pieniędzy?
Tak, większość stwierdzi, że powinnam je mieć, zwłaszcza jeśli zdecydowałam się na psa. Ale w życiu zdarzają się różne sytuacje, a ja nie chcę się poddawać tylko z tego powodu. Tyle razem przeszliśmy...

Weterynarze w moim mieście podejrzewają padaczkę lub guza mózgu, coś co na pewno daje podstawy neurologiczne...
Zwracam się do was z prośbą, ogromną... Mój najlepszy przyjaciel potrzebuje diagnozy i leczenia. Każdy grosz się liczy. Narazie nie myślimy nawet o powrocie do sportu, bo każdy bodziec może wywołać różne reakcje. Chcę tylko wiedzieć i zacząć to leczyć, a jedyną barierą, której nie możemy teraz przejść są pieniądze...

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Emilia Heller-Mrotek - awatar

    Emilia Heller-Mrotek

    21.12.17
    21.12.17

    Zdrówka!

  • tintalomoiso - awatar

    tintalomoiso

    17.12.17
    17.12.17

    Trzymam kciuki!

1 345 zł z 1 500 zł (Cel)
Wpłaciło 29 osób
Wpłać teraz
 
Adrianna Rosochacka - awatar

Adrianna Rosochacka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 29

Zuzia Jarek - awatar
Zuzia Jarek
20
Emilia Heller-Mrotek - awatar
Emilia Heller-Mrotek
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
600
Monika D. - awatar
Monika D.
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Małgorzata Domanowska - awatar
Małgorzata Domanowska
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Angelika Antkowiak - awatar
Angelika Antkowiak
10
Kinga - awatar
Kinga
20
Ewa kiryk - awatar
Ewa kiryk
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij