
Kilka lat temu obiegły internet zdjęcia baloników poprzyczepianych do aut, niestety okazało się, że była to reklama jakiejś firmy. Byłam rozczarowana, że taki fajny pomysł nie był po prostu bezinteresowny :). Później przypomniałam sobie o tym i postanowiłam sama umilić ranek mieszkańcom jednego z krakowskich osiedli.



Na każdym baloniku był inny tekst, pomysły na teksty zbierałam przez 2 miesiące razem z przyjacielem (fragmenty ulubionych wierszy, dialogi z filmów, książek, śmieszne teksty przeczytane w internecie lub takie, które wymyśliliśmy sami:) 

Hel utrzymuje się około 6 godzin dlatego balony rozwieszaliśmy w godz. 4-5 nad ranem, oczywiście w tygodniu, żeby ludzie uśmiechnęli się wychodząc do pracy. Efekt przeszedł moje oczekiwania :) poważni panowie w garniturach zdziwieni zabierali baloniki ze sobą, a niektórzy chodzili od auta do auta czytając co jest napisane na każdym balonie, nie mówiąc już o minach dzieci. Chociaż i tak najbardziej ucieszyli się studenci wychodzący nad ranem z domówek..:)
Pomysł chciałabym powtórzyć na innym osiedlu, może też w innym mieście, ale jako studentka nie mam na to środków. 100 balonów, wstążki i hel potrzebny do ich wypełnienia kosztuje razem 350zł.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!