
Od pięciu dni próbujemy zabezpieczyć psa z przetrąconą łapą, który przemieszcza się między dwiema wsiami. Wczoraj zamiast tego psa znalazłyśmy sunię wyrzuconą z samochodu i wg świadków- skopaną na pożegnanie. To niewielka sunieczka, o łagodnych ufnych oczach. Cała w kleszczach. Dzisiaj kolejny objazd poszukiwawczy. A na środku jezdni leży kot. Tak chory, że chyba czekał, aż coś go przejedzie. Obydwa zwierzaki trafiły pod naszą opiekę, i dzisiaj były w lecznicy.
Sunia Lusia ma babeszjozę, kot Lulek- świerzb, i zaawansowany koci katar.
Potrzebujemy na leczenie i później- na wykastrowanie obu. Nie byłyśmy przygotowane na tyle zwierząt. Ale również nigdy nie jesteśmy gotowe by przejść obojętnie.
Prosimy was- pomóżcie tym zwierzakom. My im damy opiekę, wy- dajcie im zdrowie.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!