
Czy miłość kiedyś zawiodła Ciebie?
Czy był taki moment, kiedy czułeś, że możesz coś jeszcze naprawić – że wszystko da się uratować – gdyby tylko… nie zabrakło jednego elementu?
Czasu? Odwagi? Możliwości?
U mnie to pieniądze.
I choć czuję się głupio pisząc tę zbiórkę, nie poddam się, dopóki nie spróbuję wszystkiego.
Dlatego proszę każdego, kto:
– kiedykolwiek wierzył w miłość,
– nadal chce w nią wierzyć,
– albo trzyma ją właśnie za rękę,
o pomoc.
Znamy się odkąd byliśmy dziećmi.
On – mieszka w Barcelonie. Ja – bywam tam często, bo mam tam rodzinę. Zawsze coś między nami było, ale życie rozdzielało nasze ścieżki.
W tym roku znowu się spotkaliśmy. I wszystko co kiedykolwiek nas dzieliło znikło.
Byliśmy tylko my.
Długie spacery po mieście, rozmowy do rana, kąpiel w morzu w środku nocy, wspólne jedzenie churrosow z jednego pudełka, śmianie się z kilka godzin pod rząd.
W pewnym momencie spojrzałam na niego i zrozumiałam, że to nie jest już tylko ktoś z dawnych wspomnień. To jest ten ktoś na całe życie.
Ale ja wróciłam do Polski.
A on w przyszłym tygodniu przeprowadza się do Australii. Na stałe.
I nie mogę przestać myśleć, że jeśli go nie zobaczę jeszcze raz – spojrzę kiedyś wstecz i zapytam siebie: „Dlaczego nie zrobiłam wszystkiego, co mogłam?” „Dlaczego go nie zatrzymałam i nie powiedziałam że go kocham?”
Dlatego zbieram na bilet.
Nie na wakacje. Nie na zachciankę.
Na ostatnią szansę.
Wiem, że świat ma większe problemy. Ale jeśli kiedykolwiek straciłeś coś przez moment wahania to dobrze wiesz jaki to ból.
A jeśli kiedykolwiek kochałeś to wiesz, jak wiele jesteśmy w stanie zrobić dla tej jednej osoby.
Może też kiedyś nie zdążyliście powiedzieć, że kochacie?
Może komuś nie powiedzieliście, że Wasze serce bije tylko przy nim?
Ja chcę spróbować. Nie chcę żałować.
Wiem, że ten świat bywa cyniczny. Ale wierzę, że miłość wciąż coś znaczy.
Nawet jeśli jeszcze nie miała czasu urosnąć — może właśnie teraz go potrzebuje.
Dziękuję.
Z całego serca.
Za każdą złotówkę. Za każdą udostępnioną wiadomość.
Za każdą osobę, która przeczyta to nie oczami, tylko sercem.
PS. oczywiście będę zdawać relacje na bieżąco z wyjazdu i jak toczy się nasza historia.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!