
Dostałem ją gdy miałem 11 lat i była 8 tygodniowym szczeniakiem od tego czasu mineło 3 lata w ktorych została matką 6 piesków które trafiły do świetnych ludzi ale dziś gdy mama wróciła do domu Nessi odrazu do niej pobiegła szczęśliwa i zanim mama zdąrzyła zamknąć brame szczeniak z którym spędziłem 3 lata wybiegł na ulice i uderzył go samochód który nawet sie nie zatrzymał na dźwięk agonalnych pisków a to wszystko na moich oczach,myśleliśmy że nie żyje ale naszczęście okazało sie że jest inaczej więc pobiegliśmy z nią do samochodu i jechaliśmy 20 minut do najbliższego weterynarza który był otwarty pomogli jej ale potrzebna jest operacja a nas na nią nie stać z minimalną krajową i kosztem leczenia taty chorego na nowotwór prosze nie pozwólcie aby nessi przeżyła to wszystko tylko żeby umarła przez brak pieniędzy
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!