
Pod naszą opieką jest już 5 kocich rodzin. Pięć mam i ich dzieci. Miałyśmy powiedzieć „dość”, bo brakuje miejsca, a koszty leczenia, karmienia i profilaktyki dawno przestały być liczone w setkach złotych.
Ale wczoraj znów zadzwonił telefon.

Młodziutka koteczka, sama jeszcze dziecko, może 8–9-miesięczna, przyprowadziła swoje maluchy na czyjeś podwórko. Było ich sześć. Zostały cztery. Nie wiemy, co stało się z pozostałą dwójką. Wiemy tylko, że ta maleńka mama zrobiła wszystko, co mogła, żeby uratować swoje dzieci.


Przyjechała do nas wyczerpana, z czwórką zakatarzonych maluchów, z oczkami zalepionymi ropą. Miałyśmy odmówić. Nie potrafiłyśmy.
A jutro przyjedzie kolejna mama z podobną historią.


Dlatego błagamy o pomoc nie dla jednego kota, ale dla wszystkich naszych mam i ich dzieci. Przed nami leczenie, odrobaczenia, szczepienia, dobra karma i w przyszłości kastracje, żeby ten dramat już się nie powtarzał.
Nie damy rady same.
Jeśli możecie, zostańcie częścią tej historii. Każda wpłata, nawet najmniejsza, daje tym mamom i ich dzieciom szansę na życie, którego same nigdy nie dostały.

❤️ Pomóż nam ratować kocie mamy i ich maleństwa.


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!