KOTYlion z miłości do kotów
Mimo dyskomfortu w mordce Malutka bardzo chętnie je. Na zdrowie!


Malutka to jedna ze starszych podopieczny Kotyliona.
Znamy ją od maleńkości gdy wraz z mamą i bratem została podrzucona na działkę w Sokolnikach. Zostały kotami „przy domu”. Właścicielka działki pozwoliła zostać kociej rodzince pod warunkiem jakiegoś wsparcia. Przez wiele lat były to 2 duże worki karmy rocznie. Z czasem odszedł brat Malutkiej i jej mama, a kicia „weszła” w lata, i pojawiły się problemy zdrowotne. Zaczęliśmy więc pomagać przy jej leczeniu. Do tej pory raczej niezbyt poważne infekcje i przelękłe problemy z uszami. Nic groźnego jak na 15-latkę.
Jednak jak bumerang wracał problem „trzeba zrobić zęby”.
Każdy zabieg u kota w tym wieku jest ryzykowny, ale życie z ciągłym bólem i nawracającymi infekcjami jest bardzo niefajne. Przy okazji narkozy będzie można też ocenić stan uszu.
Przeprowadzone badania krwi pokazały, że mimo wieku organizm jest całkiem dobrej kondycji i Malutka dostała zielone światło: robimy zęby.
Po trzech tygodniach pobytu w Łodzi: czyszczenia uszek, głaskania i dokarmiania nadszedł dzień zabiegu.
W piątek kicia pojechała do „wypasionej” kliniki i trafiła w ręce bardzo zaufanej pani doktor.
Efekt? odebraliśmy całkowicie bezzębną koteczkę (stan pyszczka był tak zły, że nie było czego ratować). Okazało się również, że w uszach, oprócz przewlekłego stanu zapalnego nic gorszego (polipy czy guzy) się nie dzieje. Może w końcu po wyleczeniu pyszczka da się to opanować.
Malutka jak na nastolatkę rewelacyjnie zniosła zabieg, pomogło pewnie też to, że poddana była narkozie wziewnej, która jest bezpieczniejsza dla starszych zwierząt.
Błyskawicznie dochodzi do siebie. Mimo dyskomfortu w pyszczku (ma złożone rozpuszczalne szwy) chętnie je, mruczy (to jej znak rozpoznawczy) i interesuje się otoczeniem. Za tydzień kontrola i jeśli wszystko będzie dobrze w końcu powrót do Sokolnik. Widać, że już jej się nudzi w mieszkaniu. To jednak kot wolny, który całe życie spędził przy domu.
Niestety pomoc Malutkiej niesie za sobą duże koszty. Leczenie, badania krwi, usunięcie ząbków.
Sam zabieg to 1000 zł, blisko 500 wcześniejsze badania krwi i przeleczenie przed zabiegiem
Czy jak zwykle możemy liczyć na wsparcie finansowe?
Mimo dyskomfortu w mordce Malutka bardzo chętnie je. Na zdrowie!

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!