Mar Jolka
Kochani,
piszę tę aktualizację z ogromną trudnością, ale też z nadzieją, że może znajdzie się ktoś, kto poda nam pomocną dłoń.
Moja sytuacja zdrowotna niestety nadal się pogarsza. Z powodu bardzo poważnych problemów z kręgosłupem poruszam się na wózku. Od miesięcy jestem odsyłana od jednego lekarza do drugiego, a mimo kolejnych konsultacji wciąż nie otrzymuję realnej pomocy ani skutecznego leczenia. Dołączam zdjęcia skierowań i zleceń na wyroby medyczne, aby pokazać, jak wygląda moja codzienna walka.
Obecnie posiadam lekki stopień niepełnosprawności, przyznany między innymi z powodu utraty widzenia w jednym oku wskutek toksoplazmozy. Niestety mój stan zdrowia znacząco się pogorszył i w sierpniu będę składać dokumenty o podniesienie stopnia niepełnosprawności. Mam ogromną nadzieję, że dzięki temu uda mi się otrzymać jakąkolwiek realną pomoc ze strony państwa, ponieważ obecnie zostajemy praktycznie sami z tym wszystkim.
Nasza sytuacja finansowa stała się krytyczna. Utrzymujemy się wyłącznie z pensji mojej córki. Niestety ona sama przechodzi obecnie bardzo trudny okres psychiczny. W tygodniu uczęszcza do piątej klasy technikum i mimo niedopuszczenia do matury z matematyki i języka polskiego nadal walczy o swoją edukację. Jednocześnie pracuje wyłącznie w weekendy, na 1/8 etatu, aby pomóc nam przetrwać i wesprzeć domowy budżet. Zamiast poświęcać weekendy na naukę i odpoczynek, musiała podjąć pracę. Widzę, jak bardzo ją to załamało i jak coraz bardziej odbija się to na jej psychice. Coraz częściej boję się, że wpada w depresję.
Dziś walczymy już nie tylko o leczenie, ale o zwykłe codzienne funkcjonowanie. Nasza sytuacja jest po prostu krytyczna – często brakuje nam pieniędzy na podstawowe produkty do życia i najpotrzebniejsze wydatki. W tym miesiącu bardzo potrzebujemy pomocy w zakupie podstawowej żywności oraz wykupieniu leków, bez których trudno mi normalnie funkcjonować.
Mamy też trzech naszych ukochanych pupili – są naszą jedyną radością i wsparciem w tym wszystkim. Niejednokrotnie rezygnujemy z zakupów dla siebie, żeby zapewnić im jedzenie i opiekę. Dlatego z całego serca prosimy również o pomoc w zakupie karmy dla naszych psów, abyśmy nie musieli wybierać między własnymi potrzebami a ich pełną miską.
Nie proszę o luksusy. Proszę jedynie o szansę, by przetrwać ten najtrudniejszy czas, zadbać o zdrowie i odzyskać choć odrobinę stabilizacji. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie.
Wierzę, że może znajdzie się Anioł, który pomoże nam przetrwać ten niezwykle trudny czas i da nam choć odrobinę nadziei.
Dziękuję z całego serca za każdą pomoc i za to, że jesteście ❤️
Edit: niestety mogę dodać tylko jedno zdjęcie więc dołączam skierowanie do neurochirurga na PILNIE. Jeżeli ktokolwiek by chciał zobaczyć więcej dokumentacji mogę oczywiście udostępnić, proszę w tej sprawie o kontakt mailowy [email protected].





Anonimowy Darczyńca
❤
MAŁA MI
🫶🤜🤛 trzymaj się
SpinG
Zdrowia mocnej woli i wytrwałości ❤️❤️❤️ Pozdrawiam