Cześć !
Na początku chcę Ci podziękować ,że zainteresowałeś się tą zbiórką - teraz proszę Cię o poświęcenie kilku minut na poznanie historii człowieka , który po trafieniu do szpitala dostał 3% szans na przeżycie - i wykorzystał tą szansę ! Lecz teraz potrzebuje mojego , twojego , naszego wsparcia by móc korzystać z życia które zostało mu zwrócone .
Poznajcie Mariusza Bieniasa ! Maniek - bo tak wołają na niego znajomi to wesoły , sympatyczny młody facet z niebanalnym poczuciem humoru i zawsze skory do pomocy innym. Jest również kochającym ojcem małej dziewczynki - Natalii , która jest jego oczkiem w głowie .
Maniek uwielbia zwierzęta i dzień w którym zdecydował się przygarnąć kolejne dwa gryzonie pod swój dach okazał się później również dniem rozpoczynającym jego gehennę. W krótkim czasie po zakupie zwierząt w legalnie prowadzonym sklepie zoologicznym został ugryziony przez jedno z nich. Niby nic , mała ranka , nic wielkiego.. Ale Mariusz z dnia na dzień czuł się coraz gorzej aż w końcu został przetransportowany do szpitala z ułamkami szans na przeżycie. Lekarze rozkładali bezradnie ręce - nikt nie wiedział co dolega przywiezionemu pacjentowi. Maniek zapadł w śpiączkę. Po 4 dniach wybudził się z niej i postawiono diagnozę. Gryzoń , który go ugryzł był chory , wdało się zakażenie i bakteria , która przedostała się do organizmu mężczyzny poprzez owe ugryzienie w zawrotnym tempie wyniszczała jego organizm. Dosłownie wyżerała jego tkanki od środka. Na ciele zaczęły powstawać niegojące się rany , które finalnie doprowadziły do martwicy kończyn. Lekarze nie potrafili tego zatrzymać. Rozpoczął się ciąg operacji będących próbami ratowania życia. Finalnie zakażenie organizmu oraz postępująca martwica doprowadziły do konieczności amputacji kończyn. Lekarze byli zmuszeni amputować dwie nogi Mariusza - na wysokości kolan. W tym momencie jego życie przewróciło się bardzo brutalnie do góry nogami ... Ale Mariusz się nie poddaje - chce walczyć o siebie dalej choć walka ta jest bardzo ciężka i nierówna , a każdy dzień jest nową bitwą z przeciwnościami codziennego życia. Maniek otrzymał wózek inwalidzki - niestety ten rozleciał się po 2 miesiącach użytkowania. Musi poruszać się o kulach w protezach na których dopiero uczy się chodzić . Ośrodek rehabilitacyjny do którego został skierowany mieści się około 20 km od miejsca zamieszkania. Nam - zdrowym osobom z pewnością wydaje się to krótkim dystansem .Dla Mariusza jest to wielkie wyzwanie, ogromny wysiłek i walka z samym sobą. Maniek otrzymał również mieszkanie - w stanie surowym , nieprzystosowane dla osób niepełnosprawnych - czyli do generalnego remontu by mógł bezpiecznie w nim zamieszkać i starać się żyć jak najbardziej samodzielnie . Musi to wszystko pokryć z własnej kieszeni. Mariusz jest obecnie na chorobowym - do września przyszłego roku , co potem ? Zdecyduje komisja. Chorobowe , które otrzymuje wystarcza jedynie na pokrycie kosztów ubezpieczenia zdrowotnego oraz opłaty za mieszkanie. Nie starcza już na życie , a Maniek nie jest w stanie aktualnie podjąć jakąkolwiek pracę.
Młody ojciec bardzo chciałby w przyszłości móc zaopiekować się swoją córeczką i marzy o tym by być w stanie się z nią pobawić , pójść na spacer , zabrać w lecie na lody... bardzo przyziemne marzenia prawda ? Niestety do tego jeszcze bardzo długa droga.... Maniek zawsze chętnie pomagał ludziom nawet wtedy, gdy sam miał niewiele ale ze swoimi problemami chciał mierzyć się w pojedynkę , nie prosił o wsparcie .Również teraz - mimo tak dramatycznych wydarzeń w jego życiu początkowo odrzucił moją propozycję założenia tej zbiórki - tłumacząc swoją decyzję tym, że będzie próbował poradzić sobie z tym wszystkim sam , że jest na pewno wiele bardziej potrzebujących pomocy ludzi , że nie chce obarczać innych swoją tragedią...Niestety mimo podjętej przez niego samotnej walki rzeczywistość i stawiane przez nią codzienne przeszkody na drodze osoby niepełnosprawnej okazała się być zbyt ciężka by stawiać jej czoła w pojedynkę.
Dlatego zbieramy na zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego dla Mariusza , który bardzo ułatwiłby mu codzienne samodzielne życie oraz na pokrycie kosztów dalszej rehabilitacji niezbędnej na wyboistej i krętej drodze ku odzyskaniu niezależności. Zebrane środki wspomogą również remont i dostosowanie mieszkania oraz umożliwią opłacenie prawnika , który mógłby pomóc w rozpoczęciu postępowania przeciwko sklepowi zoologicznemu sprzedającemu chore , niesprawdzone zwierzęta .
Jeśli możesz - bardzo proszę o udostępnienie zbiórki - zajmie to dosłownie kilka sekund , a dzięki temu ma ona szansę trafić do większej ilości osób .
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
Mikolaj K.
Jestesmy z toba Maniuś !!!