
Marlena, to świetna nastolatka pełna nadziei, że jeszcze będzie pięknie......
Jednak, żeby tak mogło być, sporo jeszcze musi się wydarzyć. Potrzebujemy Waszej pomocy.
Nasz świat spokojny i bez większych trosk w październiku 2020 roku legł w gruzach.... Wydawałoby się, ze zwyczajny ból głowy Marleny przeminie ,ale nie... ..... . Szpital, badania i szokująca diagnoza : w mózgu ,w IV komorze guz . Operacja, chemioterapia, wiele badań, naświetlania - tak wygląda teraz życie naszej córki. W wyniku choroby Marlena ma problemy z codziennym funkcjonowaniem. Każdy dzień to walka o powrót do normalności. Marlena potrzebuje wsparcia, by móc dalej się leczyć, rehabilitować i zawalczyć o swoje życie. Każda złotówka ofiarowana przez Was Dobre Anioły zostanie dobrze wykorzystana na leczenie, rehabilitację, na codzienne dojazdy na radioterapię i zakup potrzebnego sprzętu rehabilitacyjnego, bez którego życie jest dla niej o wiele trudniejsze. Głęboko wierzymy w to, że nasza córka ma tak wielką wolę walki, ze przy wsparciu nasz wszystkich pokona swojego " wroga" i będzie mogła żyć normalnie.
Będziemy wdzięczni za każdy najmniejszy gest dobrej woli.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
NIKT NIE CHCE NAM POMÓC. OSTATNI RAZ JADŁAM 2 DNI TEMU, ZA OSTANIE PIENIĄŻKI KUPIŁAM KARME DLA ZWIERZĄT. BŁAGAM ZLITUJCIE SIĘ. NIE MAM JUŻ NIC DO JEDZENIA DLA SIEBIE I MOICH ZWIERZĄTEK. MUSZĘ TUTAJ BŁAGAĆ BY ZJEŚĆ COKOLWIEK, WYKUPIĆ RECEPTĘ, KUPIĆ JEDZONKO DLA MOICH KOCHANYCH ZWIERZĄTEK. Bardzo się boję o kolejne dni i z tego strachu odważyłam się napisać. Nie mam co zjeść, chodzę do jadłodajni, nie mam w ogóle środków na podstawowe rzeczy. BŁAGAM O LITOŚĆ NADE MNĄ. https://zbieram.pl/9xkf2ve
Anonimowy Darczyńca
NIE MAM JUŻ NIC DO JEDZENIA DLA SIEBIE I MOICH ZWIERZĄTEK. MUSZĘ TUTAJ BŁAGAĆ BY ZJEŚĆ COKOLWIEK, WYKUPIĆ RECEPTĘ, KUPIĆ JEDZONKO DLA MOICH KOCHANYCH ZWIERZĄTEK. Bardzo się boję o kolejne dni i z tego strachu odważyłam się napisać. Nie mam co zjeść, chodzę do jadłodajni, nie mam w ogóle środków na podstawowe rzeczy. BŁAGAM O LITOŚĆ NADE MNĄ. https://zbieram.pl/9xkf2ve
Anonimowy Darczyńca
5 ZŁOTYCH O TYLE BŁAGAM NA KOLANACH NA CHLEB. DZIEŃ DOBRY, JA PRZEPRASZAM, ŻE TU SIĘ PODPIEŁAM Z ZBIÓRKĄ, ALE CHCIAŁABYM COKOLWIEK ZJEŚĆ, NIE MAM NIC, A W KOSZACH OD KILKU DNI NIE MA NIC DO ZJEDZENIA. NIE STAĆ MNIE NA LEKI ANI NA JEDZENIE. MAM 56 LAT, OD KILKU LAT CHORUJE NIEULECZALNIE, NIE MOGĘ NAWET DOROBIĆ DO RENTY. BŁAGAM O POMOC NA JEDZENIE. pomagam.pl/c9rrky
Anonimowy Darczyńca
Niech wszystko znowu będzie dobrze, pozdrawiam i z serca błogosławię
Codziennie powierzaj się Bogu. "Nie bój się, wierz tylko."lko
NOWENNA POMPEJAŃSKA. Tą modlitwą wywarza się drzwi do nieba. Pomyślne zbiegi okoliczności, książkowe przebiegi leczenia i operacji... Wiem, bo doświadczyłem.