
Mumu była bezdomną i płochliwą kotką, żyjącą na ulicy, ale doglądaną i dokarmianą przez ludzi. Jej miejsce bytowania miało jednak niebawem zamienić się w plac budowy, dlatego Julia, od której przyjęliśmy Kluskę postanowiła po raz kolejny szukać u nas pomocy. Pomimo braku miejsca, bardzo chcieliśmy pomóc, bo sytuacja Mumu była wyjątkowa.

Mumu trafiła do Anity. Jako że miała już wcześniej kontakt z ludźmi, oswojenie się z nowym otoczeniem nie zajęło jej długo . Pierwszy dzień spędziła schowana za drapakiem, ale gdy tylko poczuła, że jest bezpieczna, to wyszła z ukrycia (już na drugi dzień!). I co najlepsze, od razu zaczęła prosić o głaski, kładąc się na ziemi i ocierając o dłoń .
Niestety Mumu nie jest okazem zdrowia. Przed przyjęciem do Fundacji weterynarz zalecił, by jadła ona specjalistyczną karmę, a po jakimś czasie przyszła na kontrolę. Na początku kicia chętnie jadła, ale z czasem niestety jej apetyt osłabł. Trafiła do lecznicy, weterynarz stwierdził odwodnienie, pogorszenie parametrów nerkowych i nieprawidłowy wygląd nerek na USG. Dodatkowo Mumu ma stan zapalny dziąseł i kamień na zębach... Od razu zostały wdrożone kroplówki i leki.
Przed Mumu długie i kosztowne leczenie, dlatego ogromnie prosimy o wsparcie dla jej zbiórki!















Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!