Dorota Śledź
Witam,
Nazywam się Dorota i mam 51 lat. W 2016 roku wróciłam do Polski po długim pobycie w Wielkiej Brytanii. Mój powrót był spowodowany brakiem pracy ze względu na barierę językową. Od 5 lat jestem w separacji z mężem, obecnie oczekujemy na rozwód. Wraz z 13 lenia córka aktualnie miaszkamy u mojego brata z jego rodzina, gdzie nie ma warunków a nie jest też to rozwiązanie na dłuższą metę. Do rodzinnego domu gdzie wcześniej mieszkałam wraz z 6 pozostałych moich dzieci, które są już dorosłe nie mogę wrócić, ponieważ jest to mieszkanie mojego męża. Brakuje mi środków żeby zapewnić najmłodszej córce godne życie, gdzie nie będzie musiała się martwić kolejna przeprowadzka. Obecnie obie jesteśmy pod opieką psychologów oraz ja biorę tabletki od psychiatry, że względu na głęboka depresję. Tak więc zwracam się do ludzi o dużych sercach z prośbą o pomoc dla nas. Do ludzi którzy potrafią zrozumieć moja sytuację oraz do tych którzy chcą tylko pomoc. Z góry za wszystko dziękuję.



