Drevni Kocur
U Myszy został wykluczony FIP, ale ewidentnie Mysz ma problem z wchłanianiem białka. Będziemy teraz badać w te stronę. Czeka nas na pewno USG, łapanie kupy do badania i napisze co więcej jak tylko się dowiem. Teraz misja kupencja. I jak to zrobić, żeby jaśnie pani nie urazić...
No i mamy żel i psikacz na zęby - oby działał tak jak kosztował. Oby!!!













Najgorzej przechodzą nasze czarnuszki : Amberek, ponieważ jest asmatykiem i trochę alergikiem (kicha w różnych porach roku), naszemu Mefiemu łzami oczko, a mały Sherlock kicha... Seria antybiotyków wstępnie za nami (każda wizyta średnio 50 zł, a było ich już z sześć)... bardzo się o nie martwimy. Tymbardziej, że u Ambera zrobiły się czerwone gałki oczne...

