
Mam na imię Miłosz i po raz pierwszy w życiu zwracam się do obcych ludzi z taką prośbą…
Znalazłem się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, której sam nie jestem w stanie już rozwiązać. Chciałbym Was prosić o pomoc w spłacie długu, który wynosi 3 000 zł.
To nieduża kwota w skali świata, ale dla mnie – to ogromna bariera, przez którą nie mogę normalnie funkcjonować.
Nie chcę uciekać od odpowiedzialności, nie szukam łatwych pieniędzy. Popełniłem błąd – zaciągnąłem kredyt, którego teraz, bez stałego dochodu, nie jestem w stanie spłacić. Straciłem pracę, a z czasem zaczęły piętrzyć się zaległości. Obecnie nie mam ani stałych dochodów, ani nikogo bliskiego, kto mógłby mi pomóc.
Codziennie żyję w lęku o jutro – czy nie dostanę kolejnego pisma z windykacji, czy nie pojawi się komornik, czy nie wpadnę w jeszcze większe problemy. Próbuję stanąć na nogi – szukam pracy, kontaktuję się z doradcami, ale to wszystko trwa, a dług wciąż wisi nade mną.
Chcę po prostu spłacić zaległość i zacząć od nowa – z czystą kartą, bez strachu. Nie proszę o luksusy – tylko o wsparcie w tej jednej sprawie, która mnie blokuje.
Jeśli jesteś w stanie pomóc – nawet symboliczną złotówką – będę dozgonnie wdzięczny. Jeśli nie możesz – udostępnij proszę moją zbiórkę. Może ktoś inny to przeczyta i zdecyduje się pomóc.
Z całego serca dziękuję,
Miłoaz
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!