Nigdy wcześniej nie prosiłam nikogo o pomoc finansową – zawsze starałam się radzić sobie sama. Ale dziś, jako mama samotnie wychowująca dziecko, która ledwo wiąże koniec z końcem, muszę przełknąć wstyd i napisać te słowa…
Mam dopiero 32 lata, a borykam się z ogromnym, bolesnym problemem – niemal całkowitym brakiem uzębienia.
Na górze nie mam już w ogóle zębów – od kilku lat noszę całkowitą protezę, która była wykonana zaraz po usunięciu zębów. Wtedy dziąsła nie były jeszcze zagojone, a z czasem bardzo się skurczyły.
Dziś ta proteza jest luźna, wypada podczas rozmowy, jedzenia, a nawet śmiechu. Klejona wiele razy, zęby wypadają po kolei… Już się po prostu rozpada i nie nadaje się do użytku.
Na dolnej szczęce mam jeszcze tylko cztery zdrowe zęby z przodu – trzy inne muszą być usunięte, a jeden to już tylko korzeń.
Tak, docelowo potrzebuję dwóch protez, ale wiem, że to ogromny koszt. Dlatego z całego serca proszę tylko o pomoc w zebraniu środków na nową, górną protezę, która sprawia mi największy wstyd, ból i codzienny dyskomfort.
Wiem, że są większe tragedie i ważniejsze potrzeby. Ale dla mnie – młodej kobiety i mamy – możliwość normalnego uśmiechania się, jedzenia bez bólu, mówienia bez skrępowania… to wszystko oznacza powrót do godności.
Dziś nie jem wielu rzeczy, unikam kontaktu z ludźmi, chowam się nawet przed znajomymi – bo boję się, że proteza znów wypadnie w najmniej odpowiednim momencie.
Jeśli możesz – wesprzyj mnie choćby symboliczną kwotą.
Jeśli nie możesz – udostępnij tę zrzutkę dalej. Każdy gest ma dla mnie ogromne znaczenie.
Dziękuję, że przeczytałaś/przeczytałeś.
I dziękuję, że dajesz mi nadzieję na to, że znów będę mogła się szczerze uśmiechnąć. 💗
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!