Kot patrzący w obiektyw, z białym i czarnym futrem.

Na fizjoterapię Mufki

991 zł  z 2 500 zł (Cel)
Wpłaciło 14 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Gonia Kowalska - awatar

Gonia Kowalska

Organizator zbiórki

Mili państwo, oto Mufka.

Mufka jest wspaniałą kotą z zepsutymi łapkami, bardzo poważnym Spojrzeniem, bezdennym żołądkiem i nieustającą potrzebą bycia miąchaną.

W poprzednim życiu została potrącona przez auto, przez co jej tylne łapki są niesprawne, a Mufka ma upośledzoną propriocepcję i problemy z poruszaniem się. Chwieje się, potyka, zdarza jej się klapnąć na tyłek, niekiedy rozjeżdżają jej się łapki, miewa kłopoty ze wstawaniem, a jeśli siedzi, to wyłącznie w szpagacie. Do tego dochodzą trudności natury higienicznej, bo Mufka nie zawsze daje radę wdrapać się do kuwety (albo wchodzi do niej nie tą połową, co trzeba) i nie jest w stanie sama dokładnie się umyć w okolicach newralgicznych, w związku z czym czasem wymaga pomocy w tym zakresie. Na ogół gruntowne sprzątanie i mokre chusteczki załatwiają sprawę, ale od czasu do czasu niezbędna jest kąpiel, czego dziewczyna oczywiście szczerze nie znosi (ja zresztą też - kąpaliście kiedyś kota?).

Dodatkowym problemem jest fakt, że Mufka ma sporą nadwagę (a przez to stanowczo za wysoki cholesterol), zupełnie zrozumiałą przy jej ograniczonych możliwościach ruchowych, a to, że autentycznie kocha jeść, sprawy nie ułatwia. Wprawdzie damie nie wypada wypominać wagi, ale akurat w jej przypadku liczby mają (nomen omen) ogromne znaczenie - w krytycznym momencie na liczniku miała 8,6 kg, a więc dużo za dużo. Zawsze będzie kluską, nie ma się co czarować, ale 6,5 kg to maksimum, na jakie można jej pozwolić. Toteż od marca Mufka jest na diecie. Chudnie podręcznikowo, około 200 g miesięcznie, i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że do końca roku osiągnie swoją docelową wagę. Co znacznie ułatwi jej życie i zdecydowanie odciąży jej zepsute tylne łapki.

Jeśli natomiast o nie chodzi, jesteśmy po pogłębionej diagnostyce uwzględniającej konsultację ortopedyczną, zdjęcie RTG, tomografię komputerową i pakiet rozszerzonych badań na wszystko, na co tylko można przebadać kotę, aby wykluczyć ewentualne dodatkowe przyczyny jej niepełnosprawności. W wynikach badań obrazowych wyraźnie widać spondylomielopatię i niezborność kończyn miedniczych będące efektem potrącenia przez auto. Smutne jest to, że gdyby zaraz po wypadku udzielono jej pomocy, dziś najprawdopodobniej byłaby zupełnie zdrową kotą. Niestety tak się nie stało, więc na leczenie jako takie jest już za późno i dziś można zadbać jedynie o utrzymanie jej sprawności oraz wzmocnienie mięśni i stawów.

To ważne, bo z badań wynika, że niezborność kończyn wchodzi aktualnie w trzeci stopień - a więc zbliżamy się już do całkowitego niedowładu łapek. Cholerna szkoda, gdyż Mufka jest zaledwie panią w średnim wieku, mniej więcej dziewięcioletnią, i ma jeszcze sporo kociego żyćka przed sobą. I zasługuje na to, aby było ono jak najbardziej komfortowe.

Opcję mamy w zasadzie tylko jedną: fizjoterapię, która z jednej strony wzmocni jej mięśnie, stawy oraz cały jej koci szkielecik i pomoże Mufce jak najdłużej zachować sprawność, z drugiej zaś znacznie ułatwi odchudzanie. Po trzech nieudanych próbach przekonania dziewczyny do bieżni wodnej, podczas których wprawdzie nikt nie zginął, ale bynajmniej nie z powodu braku starań ze strony delikwentki, strzałem w dziesiątkę okazała się bieżnia sucha. Toteż od czterech miesięcy Mufka dziarsko maszeruje po bieżni pod czujnym okiem nieocenionych dziewczyn z poznańskiego Happy-Fizjo, a jej regularne kocie fitnessy rzeczywiście przynoszą fantastyczne efekty!

Przede wszystkim kota pięknie chudnie, co automatycznie przekłada się na zdecydowanie mniejsze problemy z chodzeniem. Jest dużo bardziej ruchliwa, o wiele chętniej kręci się po domu, jej prawie bezwładny ogon ożył i służy jej teraz za nieco krzywy ster albo sterczy niemal pionowo (jeszcze kilka miesięcy temu to było nie do pomyślenia!), dziewczyna dużo więcej czasu spędza w pozycji stojącej (np. jedząc - wcześniej rozkładała się przy misce w pozycji na żabę), bawi się, a do tego udowadnia, że ma charakterek.

Myliłby się bowiem ten, kto sądziłby, że Mufka jest biednym, ciapowatym ziemniaczkiem. To fakt, nie miała łatwego życia, jest i zawsze będzie niepełnosprawna, ale zupełnie nie przeszkadza jej to w byciu badassem, który nie ma w sobie absolutnie nic z damy - je, jakby jutra miało nie być, wydaje przy tym dźwięki jak gremlin karmiony po północy i namiętnie stara się dolizać przez dno miski do sąsiadów z dołu, ze względu na swoje łapki ma dwa domyślne tryby siedzenia: we wdzięcznym szpagacie jak baletnica albo rozwalona jak pijany Mietek po melanżu, przy czym zdecydowanie częściej preferuje tę drugą opcję, a do tego czasem wyłazi z niej straszna zołza. W stosunku do człowieka jest rozmruczaną kulą puchatej miłości, natomiast nie przepada za innymi kotami, o czym regularnie przypomina Tuńczykowi, czyli swojemu kociemu przyrodniemu bratu. Innymi słowy, po dziewięciu miesiącach od adopcji Mufka w naszym domu rządzi.

Niewykluczone zresztą, że rehabilituję ją na własną zgubę i dziewczyna któregoś dnia będzie na tyle sprawna, że wtłucze i mnie, bo aktualnie bije fitnessowe rekordy. Po czterech miesiącach regularnych ćwiczeń 15-minutowe sesje, po których Mufka ciężko dyszała, śliniła się jak bernardyn i była bliska zawału i omdlenia, wydłużyły się do ponad 20 minut, przemierzane przez nią dystanse są coraz dłuższe, tempo coraz większe, a kota ma jeszcze tyle siły, by w trakcie treningu kombinować, jak by tu zwiać z bieżni.

Wspomagamy się też farmakologicznie: Mufka jest po czterech dawkach Solensii - leku łagodzącego ból związany z chorobą zwyrodnieniową stawów. Jedno podanie to koszt ok. 200 zł i trzeba je powtarzać co cztery-sześć tygodni. Możliwe, że w związku z lepszą kondycją koty na jakiś czas uda nam się odstawić lek, tym niemniej trzeba liczyć się z tym, że Mufka będzie go potrzebować. Na stałe ma również włączony do diety lek na stawy.

Poza samą rehabilitacją (50 zł za sesję), dochodzą jeszcze koszty dojazdów - z braku innych opcji wozimy się głównie uberami. No i oczywiście regularnie meldujemy się na kontrolach u specjalistów - a na koci NFZ niestety nie ma co liczyć.

Innymi słowy, kto może, niechaj rzuci pieniążkiem i/lub udostępni zbiórkę. Przyda nam się wsparcie w tej podróży, dzięki której Mufce łatwiej będzie dreptać na jej niesprawnych łapkach i uskuteczniać kocie fitnessy.

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Nico - awatar

    Nico

    29.07.2024
    29.07.2024

    Powodzenia

    • Gonia Kowalska - awatar

      Gonia Kowalska - Organizator zbiórki

      30.07.2024
      30.07.2024

      wraz z Mufiną pięknie dziękujemy! :)

991 zł  z 2 500 zł (Cel)
Wpłaciło 14 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Gonia Kowalska - awatar

Gonia Kowalska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 14

Sara - awatar
Sara
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Hanna M - awatar
Hanna M
20
Asia - awatar
Asia
20
Kasia - awatar
Kasia
50
JotVu - awatar
JotVu
20
Malwina - awatar
Malwina
30
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Animals

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

Animals

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl