Bezdomny kot Miodunek pilnie potrzebuje Twojej pomocy. Odłowiliśmy go, bo zauważyliśmy, że mocno utyka na tylną łapę. Myśleliśmy, że to zwykły uraz, tak jednak nie było.
RTG wykazało, że kość została strzaskana przez postrzał. W ciele Miodunka wciąż tkwią kolejne śruty... To skomplikowane, wieloodłamowe złamanie. Weterynarz ocenia, że ten bezbronny kot chodził w takim stanie przez co najmniej tydzień. Tydzień niewyobrażalnego bólu, na który nikt wokół nie reagował.
Jakby tego było mało, Miodunek zmaga się z przewlekłą biegunką i masą pasożytów. Mimo tego piekła, które zgotował mu jakiś zwyrodnialec, Miodunek ma wielką chęć do życia. Je łapczywie, jakby w ten sposób chciał nadrobić dni głodu.
Szansa na uratowanie i prawidłowy zrost łapy jest duża, ale koszty leczenia i późniejszej kastracji kocura są dla nas bardzo wysokie.
Prosimy Cię o wsparcie leczenia, operacji i kastracji Miodunka, bezdomnego kota, ofiary zwyrodnialca z bronią! Z Twoją pomocą uratujemy tę łapę i damy mu szanse na dobre życie!
Od 2009 roku nieprzerwanie ratujemy zwierzęta. Najczęściej trafiają do nas ptaki i małe ssaki m.in. koty, jeże. Nie odmawiamy pomocy żadnemu zwierzęciu, i bardzo nam zależy żeby tak pozostało. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego.
Tak Miodunek wyglądał w dniu, gdy go znaleźliśmy.


Miodunek już pod naszą opieką
Serdecznie dziękujemy za Twoją pomoc dla Miodunka!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!