
Kolejny kotek w strasznym stanie pod naszymi skrzydłami :(
Kolejna cudna, miziasta koteczka.
Ile czasu tak chodziła? Ilu ludzi ją widziało?
Kicia dostała na imię Cola…
Bo Coca Coli by było chyba potrzeba żeby cały ten rdzawy kolor z niej ściągnąć.
Pod szyjką łyse placki.
Malutki szkielecik o wadze zaledwie 2,3 kg…
W buzi tylko jeden ząbek, uszka czarne zarówno na zewnątrz jak i w środku.
Z boku bardzo nieładna, głęboka rana.
W brzuszku dzieje się coś niedobrego, wyczuwalny spory „baniak”.
Na start czeka nas USG I rozszerzone badania krwi.
Kicia mimo, że jest w kiepskim stanie ciągle by tylko się miziała…
… i jeszcze częściej jadła.
Niedożywienie i głód odbiły się na niej strasznie, Cola teraz rzuca się na jedzenie… rzuca się na nie jakby miało go zabraknąć.
Cola napewno będzie wymagała rozszerzonej diagnostyki, suplementów i bardzo dobrej jakości karmy żeby prawidłowo ją odżywić.
Nadzieja w Was.
Pomóżcie nam zapewnić jak najlepszy start w nowym życiu Coluni.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!